czwartek, 27 października 2011

Jak ważna jest okładka?

Dla mnie bardzo ważna. Bardzo, bardzo, bardzo ważna. Aha: to odpowiedź na pytanie w tytule artykuliku. Kiedyś, dawno temu, będąc młodą pisarką walczyłam jak lwica o moje pomysły okładkowe. Teraz z poszczególnymi wydawcami wypracowaliśmy styl dla kolejnych serii i mogę odetchnąć. Wiem, czego oczekują wydawcy, oni wiedzą, czego spodziewać się po mnie. Starcie o okładkę do nowej powieści jest więc krótkie, ale efektywne. A czasem w ogóle go nie ma (patrz "Wiśniowy Dworek"). Powiem Wam, dlaczego tak o te okładki walczę: bo one powstają na samym początku, razem w pierwszym zdaniem, pierwszą bohaterką i tytułem. Widzę książkę taką, jaka ma być i strasznie się denerwuję, gdy wydawca (nie będąc przecież jasnowidzem) proponuje mi coś zupełnie innego. Uważam, że okładka powinna być... po prostu ładna. Zachęcająca do wzięcia książki w rękę, przeczytania choć paru pierwszych zdań. Powiedzcie, Moje Miłe (i Moi Mili rzecz jasna), co o tym sądzicie? Czy dobra treść wybroni się sama, mając kiepską okładkę? Czy ładna okładka "podciągnie" z kolei marną zawartość? Najlepsza byłaby równowaga: piękna okładka - zajmująca powieść. I do tego dążę... do tego dążę...
A na koniec okładkowa ankieta: w zakładkach dla poszczególnych serii są miniokładeczki następnych tomów (i tych wydanych, i tych jeszcze nie wydanych). Obejrzyjcie je - wszystkie! - bo też wszystkie biorą udział w głosowaniu. Tym razem możecie oddać po kilka głosów. Jestem bardzo ciekawa wyników. Myślę, że pomogą mi w dalszej pracy pisarsko-okładkowej. Tak więc Narodzie do urn! Komentarze mile widziane!
PS. Jak można się było spodziewać w ankiecie na czarny charakter Gabriel zdystansował Sellinarisa (48/30), ale to tylko dlatego, że Ferrin ma mniej Czytelniczek niż Poczekajka (na razie mniej!)

wtorek, 25 października 2011

Spotkanie autorskie w Pogodnej, co ja mówię: w Niepołomicach!

Słuchajcie, w sobotę 22. października, wylądowałam na małym ślicznym ryneczku, przeniesionym wprost z kart "Sklepiku z Niespodzianką". Pisząc tę powieść wiedziałam, że są w Polsce piękne miejsca, piękne miasteczka, ale tak naprawdę był to raczej wytwór mojej wyobraźni, tymczasem... ryneczek w Niepołomicach wywołał spontaniczny okrzyk: "O kurczę, Pogodna!", a kawiarenka, w której wypiłam na szybko herbatę (bo czasu brakowało na dłuższe posiedzenie), drugi okrzyk: "O kurczę, Sklepik z Niespodzianką!". Niepołomice są śliczne, czyściutkie, urocze. Mieszkańcy zaś przesympatyczni. Miałam już kilka miłych spotkań, z tego jednak wyszłam oczarowana. I miejscem, i atmosferą, no i przyjęciem mojej skromnej osoby. Wiem, iż ze wzajemnością! Oto  relacja ze spotkania
A tutaj zdjęcie rynku, byście i Wy poczuły urok tego miejsca.
Do Niepołomic mam nadzieję powrócić. Było naprawdę cudownie, za co dziękuję Czytelniczkom, Paniom z Biblioteki na ul. Szkolnej oraz Wydawnictwu Literackiemu, które przygotowało to spotkanie.

czwartek, 20 października 2011

Wielkimi krokami zbliża się premiera "Powrotu do Poziomki"

Moje kochane Czytelniczki i kochani Czytelnicy, już niedługo trafi na księgarskie półki trzecia część Serii Owocowej "Powrót do Poziomki". Oficjalna premiera to 9. listopada, ale już jest w przedsprzedaży tutaj: empik.com oraz tutaj: merlin.pl . Przede wszystkim zaś będzie można ją kupić z dedykacją odautorską na Targach Książki w Krakowie. Będę tam 5. listopada (w sobotę), specjalnie dla Was. Książka będzie pięknie wydana (ach ten bez!), w twardej oprawie szczególnie nada się na prezent bożonarodzeniowy (mam nadzieję, że Rok w Poziomce i Lato w Jagódce również zostaną tak wydane, do kompletu).
Do zobaczenia więc w Poziomce, gdzie zawsze jest pięknie, cicho i spokojnie. No, cicho i spokojnie jest przeważnie, nie zawsze...

sobota, 15 października 2011

Trochę porządków i pytanie egzystencjalne

Cześć Wam, wróciłam z wakacji. Trwały całe siedem dni, przy czym dwa przespałam, więc ich nie pamiętam. Ale naprawdę wypoczęłam, a o to chodziło. Tak, tak, to Adela mnie tak wyczerpała! Ile razy ryczałam przed kompem ją pisząc? Parę razy. No. To wszystko przez Adelę. Poruszyła mnie ta opowieść. Ale też śmiałam się parę razy, więc równowaga w przyrodzie zachowana.
Podsumowanie ankiety na najsympatyczniejszego zwierzaka wygrała bezapelacyjnie Panda-pies! (Zaraz za nią była krówka Wiedźma, a na miejscu trzecim Saris, mam nadzieję, że się nie dowie, iż zaliczyłam go do zwierząt). Cieszę się podwójnie, a nawet potrójnie: bo rekord głosów znów został pobity, a Panda-pies będzie główną bohaterką książki, którą zakupiło Wydawnictwo Literackie. Będzie to zbiór opowieści o moich zwierzętach: przyjaciołach czworonożnych i skrzydlatych, pacjentach zoologicznych i tych zwyczajnych, mieszkańcach Poziomki... Czyli to, co tak lubicie w moich powieściach zostanie zebrane w jeden tom.
Nie mam jeszcze sił na napisanie wesołego artykułu, ogłaszam więc następną ankietę, o wieloznacznym tytule: "Który czarny charakter..." dokończcie w myślach, jak chcecie, zagłosujcie i napiszcie, proszę, dlaczego ten.
Endżoj!
PS. Kurczę! Zapomniałam o pytaniu egzystencjalnym! (To znów a propos Adeli): Co człowiek musi przeżyć, by radykalnie zmienić swoje życie?

wtorek, 4 października 2011

"Powrót do Poziomki" czyli o kobiecie, co sama sobie ukradła samochód

Czasem czytam zarzuty w stosunku do moich książek, że są bajkowe, nieprawdziwe i takie coś w realnym życiu zdarzyć się nie mogło. Co najśmieszniejsze, to podawane przykłady (tych nieprawdopodobieństw) dotyczą w większości zdarzeń, które miały miejsce, wydarzyły się naprawdę. Natomiast nikt nie czepia się prawdziwej fikcji literackiej.

Poniżej gratka dla Poziomkolubów: fragment "Powrotu", a w nim opowieść o kobiecie, która, no cóż..., sama sobie samochód ukradła. Pytanie do publiczności: czy jest to prawda, czy fikcja? Jeśli prawda, to kto był pierwowzorem Ewy w tym fragmencie? Głosujcie: TAK czy NIE, koszt jednego sms-a 2,44zł z VAT.

niedziela, 2 października 2011

Sklepik z Niespodzianką. Adela - uchylam rąbka tajemnicy

Wczoraj nad ranem, gdzieś koło 6:30 skończyłam drugi tom Sklepiku z Niespodzianką, którego główną bohaterką jest Adela Niwska. Bogusia również, ale jej przygody schodzą na dalszy plan. Ponieważ pytacie w mailach "co będzie dalej?!" postanowiłam troszkę zaspoilerować i streścić Wam tę książkę.