środa, 15 kwietnia 2015

"W skrócie: najlepsza jak dotąd powieść w dorobku pisarki"

Boże, jak ja się tego bałam... Pierwszych recenzji nie redaktorów, którzy mogli mi trochę słodzić, bo mnie lubią, a Czytelniczek, recenzentek, blogerek, które bywają szczere do bólu.

I oto LINK do pierwszej recenzji znanej w czytelniczym świecie Cyrysi. Aż łzy mi się w oczach zakręciły, gdy czytałam Jej słowa. Łzy trochę ulgi, że jednak sprostałam zadaniu, które przed sobą postawiłam, ale i łzy na wspomnienie tego, przez co przeszłam razem z bohaterami "najmłodszej".
Jednak chusteczki były potrzebne. I Cyrysi, i mi.
Dziękuję, Kochana!

Ojej, i jeszcze jedna (nie wiem, komu Wydawca przesłał przedpremierowe wydruki), od Mirabelki, czyli Kasi Jabłońskiej. Dziękuję!
TUTAJ jest recenzja.

I jeszcze TUTAJ od Irenki - Bujaczka. Dziękuję! :*:*

Czekam na następne opinie o "Dzieciaczkach", przygotowując się cały czas do dwóch wielkich premier: Kolekcji - 20 kwietnia i "Nie oddam dzieci" - 22 kwietnia. To będzie pełen emocji tydzień...

A dla Was raz jeszcze motto, które towarzyszyło mi od pierwszej napisanej linijki...


Ależ mnie bolała ta książka...

6 komentarzy:

  1. Ja też dziękuję za niezwykłe emocje, jakie otrzymałam dzięki powieści ''Nie oddam dzieci!''. To emocjonalna petarda, dlatego bez pudełka chusteczek się nie obejdzie.
    Jednym słowem-gratuluję!

    OdpowiedzUsuń
  2. Pani Kasiu, cieszę się razem z Pania!:) Gratulacje :)
    Nie mogę się doczekać kiedy i ja będę mogła przeczytać tą wartościową książkę!

    OdpowiedzUsuń
  3. Pani Kasiu jeszcze raz gratuluję i z wielkim biciem serca czekam na premierę najmłodszej dziecinki:) No i oczywiście na rozwiązanie konkursu:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mnie też bolała ta książka... Dziękuję Pani za nią:) A Cyrysia jak zwykle ma rację - to najlepsza książka w Pani dorobku:))

    OdpowiedzUsuń
  5. Proszę i dziękuję za moc emocji ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Czekam na premierę i od razu kupuję. ;)

    OdpowiedzUsuń