środa, 28 października 2015

Sesja sukienkowa, czyli spełnienia marzeń!

To będzie historia, która smutno się zaczyna, a dobrze kończy. Niemal jak wszystkie historie, które Wam opowiadam. Otóż gdy wychodziłam za mąż - a było to na studiach - nie miałam pieniędzy na suknię ślubną. Kupiłam najtańszą, jaką mieli w salonie, po czym okazało się, że sprzedano mi ją jako nową, a była używana...
Przykre.
Sesji ślubnej też nie miałam - nie pamiętam już dlaczego. Pewnie nie stać nas było na profesjonalnego fotografa. Dopiero rok później mój kumpel pstryknął mi parę fotek w tej (taniej i używanej) sukni...
Przez resztę życia marzyłam, żeby było inaczej, ale przeszłości nie da się zmienić. Można ją jednak... odczarować. :)
Pewnego dnia - tłumacząc sobie, że robię to dla dobra powieści ("Niebieskich migdałów" tak nota bene), bo przecież każdy kaprys, czy sprawianie sobie przyjemności musimy jakoś usprawiedliwić - weszłam do salonu sukien ślubnych, opowiedziałam pani ekspedientce moją historię i... zaczęłam przymierzać... To było piękne... Tak, jak powinno być naście lat temu.
 Potem powstał pomysł "panny młodej po czterdziestce" dla pewnego magazynu mody ślubnej. Nie wiem, czy coś z tego wypali, ale chciałabym zaprezentować Wam kilka fotek z tej sesji. Wahałam się, bo widać niestety po mnie upływ czasu, na dwudziestkę, trzydziestkę, ani nawet czterdziestkę już nie wyglądam, ale... To kolejny dowód, że marzenia trzeba spełniać. Zawsze. Nawet, jeśli miałaś je naście lat temu, myślałaś, że szansa minęła bezpowrotnie i trzeba dać sobie z nimi spokój.
Dziewczyny, ile ja miałam radości, przymierzając te suknie... Potem poddając się rękom wizażystki (na którą nie mogłam sobie w dniu mojego ślubu pozwolić) i fryzjerki... A na końcu jadąc z niezrównaną Klaudią Rataj w plener na wymarzoną sesję...
Było pięknie, było magicznie, zdjęcia pozostały na pamiątkę. I tę właśnie pamiątkę dzisiaj Wam prezentuję (zdjęcia 1-2 nietknięte fotoszopem, przy 3,4,5 Klaudia majstrowała :).
Myślę, że będziecie zaskoczone. Niektóre z Was mogą być nawet zniesmaczone, że baba pod pięćdziesiątkę bawi się w sesje ślubne, ale pamiętacie motto wielu moich książek: spełniaj marzenia, rób, co chcesz, byle nie krzywdzić tym innych.
Czyli co, głęboki wdech i oglądacie?
Endżoj!
PS. Imaginujcie sobie, że zaproszono mnie na casting do "Salonu sukien ślubnych. Polska" (TLC), ale... na to już nie wystarczyło mi śmiałości... :)))

poniedziałek, 26 października 2015

"Zemsta" - początek


Całkiem niedawno spekulowałyście nt. dalszego ciągu "Mistrza" i tego, kto w drugim tomie na kim i za co będzie się mścił. Żadna z Was nie zgadła, i bardzo się z tego cieszę!, bo to znaczy, że nadal potrafię Was zaskoczyć. Prosiłyście mnie też o maleńką zajawkę "Zemsty", a ze mną jak z dzieckiem: prosisz - masz :D
Oto prolog drugiego tomu. Ciekawa jestem, czy po jego przeczytaniu będziecie już miały jakieś wyobrażenia co do treści, czy namieszałam Wam w głowach jeszcze bardziej... :D I czy podoba Wam się ten skromny kawałeczek... Jesteście ciekawe dalszego ciągu?
Zapraszam do lektury...

piątek, 23 października 2015

Aukcje moich książek z autografem! Dla dzieciaczków oczywiście :)


 Dziewczęta, wiecie jak trudno jest zdobyć moje książki z autografem - nie można ich kupić, na spotkaniach autorskich nie bywam - ale oto zdarza się rzadka okazja: Hospicjum dla dzieci otrzymało ode mnie kilkanaście książek i wystawiło je na aukcji.
Bardzo Was proszę o szczodrość, bo Wasze pieniądze w całości zostaną przeznaczone dla dzieciaczków. A Wy możecie sobie albo komuś bliskiemu sprawić piękny prezent pod choinkę. :)

Link do aukcji: http://allegro.pl/listing/user/listing.php?us_id=5269314&id=7
I do aukcji na facebooku: https://www.facebook.com/aukcjedladziecizhospicjum

W imieniu dzieci z Hospicjum DZIĘKUJĘ! :* :*

poniedziałek, 19 października 2015

Czy przy 29 książce można się przyzwyczaić?


 W którymś komentarzu któraś z Czytelniczek napisała, że po tylu książkach przyzwyczaiłam się pewnie i do krytyki, i do miejsca na podium.
Otóż nie. I podejrzewam, że nigdy krytyka nie będzie mi obojętna, a pierwsze miejsce nie przestanie mnie cieszyć. Jeśli chodzi o tę pierwszą - zawsze byłam bardzo wrażliwym dzieckiem, potem dziewczyną, w końcu kobietą. Mało pochwał, dużo krytyki. Dlatego do dziś każde złe słowo bardzo boli, a dobrym nie dowierzam.
Dzisiaj, gdy zobaczyłam "Amelkę" na pierwszym miejscu w lit. obyczajowej, aż podskoczyłam z radości, a przecież - Kasiuuuu! - to twoja dwudziesta któraś książka na pierwszym miejscu w lit. obyczajowej, a i kilka razy na szczycie Top Topek również byłaś!
Nie dziwcie się więc, kochane, że nadal sprawiacie mi taką radość - bo to przecież dzięki Wam moje książki wędrują tak wysoko - i nadal każdy sukces mnie cieszy. Tak, tak, mimo 29 książki, którą właśnie wypuściłam w świat.
I mam nadzieję, że ta radość będzie mi towarzyszyła do ostatniej książki...
:)

PS. I tak oto Amelia spełniła i moje marzenie. :)))


piątek, 16 października 2015

Top 10 pisarskich inspiracji

To będzie wpis trochę z przymrużeniem oka, nie traktujcie go śmiertelnie poważnie, chociaż wszystko, co napiszę, będzie prawdą.
Ale najpierw fantastyczna nowina: w ciągu dwóch dni "Amelia" wspięła się "znikąd" na drugie miejsce w obyczajówkach empik.com. Pierwszego pewnie nie zajmie, ma mocną konkurencję, ale z drugiego też się cieszę. :)


A teraz już Top 10 najbardziej inspirujących (dla mnie) rzeczy na świecie:

środa, 14 października 2015

"Amelia" już na miejscu piątym!

... na liście bestsellerów empiku w lit. obyczajowej.
Cieszę się. :)

Bardzo jestem ciekawa, jak sobie wyobrażacie dalszy ciąg historii, zarysowanej w "Kawiarence pod Różą". Czy domyślacie się, kim może być tajemniczy T.? Kim jest Melania? W jaki sposób Amelia została Amelią?
Ja już znam rozwiązanie tej zagadki. Mam nadzieję, że będziecie ukontentowane. Fajnie mi się pisało tę opowieść... :)



wtorek, 13 października 2015

Przedsprzedaż, przedsprzedaż!... Zwyciężczynią konkursu jest... Uwaga, dobra książka... Na koniec zagadka! :)

Na empik.com i ravelo.pl zaczęła się przedsprzedaż "Amelii" i "Sekretnika"! (A dla mnie zaczął się stres, jak sobie moje dwie najmłodsze poradzą w tym brutalnym świecie ;). Z tej okazji fanpejdż ubrałam w ładną sukienkę. Już trochę świąteczną, ale jeszcze nie za bardzo, bo jesień jeszcze mamy. Nota bene, uwielbiam ten odcień głębokiego fioletu, jaki ma kokarda. Śliwka w czekoladzie... mniam...


 Miło mi ogłosić, że konkurs z "Mistrzem" wygrywa Agnieszka T, chociaż nie trafiła w sedno, tak naprawdę żadnej z Was nie udało się odgadnąć fabuły "Zemsty" (i całe szczęście, to znaczy, że potrafię Was jeszcze zaskoczyć! :). Aga, zgłoś się do p. Ani z Wyd.Literackiego a.zemanek@wydawnictwoliterackie.pl i wybierz dwie książki z Kolekcji, dowolne, mogą być takie, które się jeszcze nie ukazały, to się w przyszłości przypomnisz, ok?

Teraz zaprezentuję Wam książkę, która mnie zaintrygowała, sądząc po opisie i recenzjach. Któraś z Was czytała? Polecacie? Nie polecacie? Ja na pewno ją przeczytam, gdy tylko kupię (akurat u tego wydawcy nie mam chodów i nie przysługuje mi bezpłatny egzemplarz).
Agata Kołakowska "We dnie, w nocy", warto zapamiętać.


Na koniec zagadka: co mam teraz "na pulpicie", czyli nad czym pracuję?
Nagród nie będzie, ale nie o nagrody zawsze chodzi, no nie?

czwartek, 8 października 2015

Konkurs z "Mistrzem"! :)

Na FANPEJDŻU tydzień z "Mistrzem" zaczął się we wtorek, bo jak wiecie co drugi wtorek pojawia się kolejny tom Kolekcji Katarzyny Michalak. Od razu przypomnę (bo pytacie o to), że brakujące tomy Kolekcji można dokupić TUTAJ
Wracając do "Mistrza". Niektóre z Was były bardzo, ale to bardzo złe na mnie za zakończenie tej powieści. (Te, które "Mistrza" nie czytały, może niech zakończą lekturę tego wpisu w tym miejscu, bo będę spoilerować...) Przyznam, że sama na siebie też byłam zła, bo polubiłam głównego bohatera.
Ale... Nie po to jestem pisarką, tudzież autorką "Mistrza", by nie móc...
i właśnie teraz zaczyna się spoilerowanie...

poniedziałek, 5 października 2015

Czym teraz powinnam się zająć? - oto jest pytanie...


Pod koniec października "Sekretnik" w nowym, ekskluzywnym powiedziałabym, wydaniu.
Na początku listopada długo przez Was wyczekiwana "Amelia", czyli c.d. "Kawiarenki pod Różą".
A potem...?
Odpoczęłam trochę po maratonie Ameliowo-Sekretnikowym i zastanawiam się, co teraz wrzucić na pulpit.
Mam trzy możliwości:
1. "Spełnienia marzeń!" - które od pół roku woła do mnie: "Dokończ mnie! Dokończ!"
2. "Niebieskie Migdały" - pierwszy tom serii o pewnej pisarce, która mieszka w domu pod lasem i...
3. "Zemsta" - c.d. niezapomnianego "Mistrza". :)
Czym powinnam się zająć?
Gdybyście mogły wybrać, którą z tych trzech książek przeczytałybyście najchętniej?
Bardzom ciekawa, chociaż... chyba się domyślam. Ciekawe, czy moje domysły pokryją się z Waszym wyborem. ;)

niedziela, 4 października 2015

Zima, czyli sesja "cztery pory roku" w komplecie

Jak się Wam te zdjątka podobają?
Które jest najładniejsze i powinno zacząć serię?
Nie mówię, że taki jest pomysł - tetralogia z Kasią M. - ale też nie zaprzeczam..... ;)))




 Autorką zdjęć jest Klaudia Rataj. Modelkę pewnie poznajecie. ;)

piątek, 2 października 2015

"Amelia" w przedsprzedaży oraz... niespodzianka na fanpage'u!

W mojej ulubionej księgarni inrenetowej Ravelo (i mówię to bez cienia ironii, naprawdę lubię tę księgarnię, w której nadal w pierwszej trzydziestce bestsellerów są dwie moje książki: "Zmyślona" i "Nie oddam dzieci" - tyle miesięcy po premierach! A podobno książka w Polsce "żyje" średnio... 3 miesiące!), do ad remu: w mojej ulubionej księgarni pojawiła się "Amelia". A ponieważ tym razem ja oficjalnie to ogłaszam, możecie spokojnie zamawiać. Cena bardzo przyjazna. :)

TUTAJ jest link do strony, a dzisiejszy post ozdobię... okładką, a jakże, "Amelii" oczywiście, ale w nieco innej odsłonie. Tak wygląda zatwierdzona przeze mnie przed paroma godzinami "sukienka" mojej najmłodszej. Fajnie, prawda? To jeszcze nie jest książka, którą można wziąć do ręki, głaskać i wąchać (a potem czytać, rzecz jasna), ale już coś bardziej realnego, niż plik na pulpicie laptopa, podpisany "Amelia do redakcji". :))


Możecie już sobie wyobrazić, jak najmłodsza będzie wyglądała?
Bo ja tak!
I nie mogę się już doczekać!

O, zapomniałabym o niespodziance... Na fanpage'u powracamy do tradycji piątkowych rozdawajek (przynajmniej będę wiedziała, że jest piątek, bo doprawdy żyję czasem w zupełnie innym wymiarze...). Pierwsza już dziś o godz. 17 ze wspaniałą nagrodą do wygrania.
Bądźcie czujne! :)