piątek, 31 marca 2017

Wreszcie!!! E.K.R.A.N.I.Z.A.C.J.A!!! I jeszcze parę dobrych wiadomości... :))


Doczekałam się!! Prawa do adaptacji filmowej jednej z najpiękniejszych moich książek "W imię miłości" zostały kupione przez bardzo fajne studio producenckie, które ma na koncie filmy, które mi bardzo się podobały (reszta pozostanie tajemnicą służbową). Dodam, że między innymi w celu sfinalizowania umowy na ekranizację przyjechałam do Polski na te dwa tygodnie.

Ale to jeszcze nie koniec dobrych wiadomości! W przyszłym tygodniu będę rozmawiała z innym producentem o ekranizacji jeszcze jednej powieści.

I to nadal nie koniec tygodnia dobrych wiadomości. :)) Podpisałam umowę na cztery kolejne tytuły - na listopad 2017, luty 2018, kwiecień 2018 i czerwiec 2018. Dwa z nich mogę Wam zdradzić, dwa pozostałe to jeszcze niespodzianka. Tak więc pobyt w Polsce okazał się tak wspaniale owocny, jak miałam nadzieję, że się okaże. Moja druga przystań, ta australijska, została przez cyklon Debbie oszczędzona. I jak tu nie być szczęśliwą? :)))

Ach, oto dwa tytuły, które mogę Wam zdradzić:


Teraz bardzo dużo będzie się dobrego działo w związku z premierą "Czerwieni Jarzębin", serii owocowej w nowych, ślicznych okładkach (już mam! niedługo pokażę! jestem z nich dumna!), tak więc śledźcie blog i fanpejdż, bo naprawdę mam same dobre wiadomości. O ile mogą być jeszcze lepsze od tej dzisiejszej.

sobota, 18 marca 2017

Top 10 które zmieniło moje życie...

Czasami pada pytanie, co czytam, czy co czytałam. Prawidłowa odpowiedź brzmi: wszystko. Czytałam wszystko, co wpadło mi w ręce i było ciekawe, ale są książki i teksty, które wpłynęły na moje życie. Zmieniły je. Sprawiły, że jestem tym, kim jestem. Oto one (w przypadkowej kolejności):

 

S. King "Jak pisać" - nauczył mnie... jak pisać właśnie. Dzięki tej książce zaczęłam patrzeć na swoje teksty zupełnie inaczej. Nauczyłam się kreślić i wykreślać. Bolało! ;)

J. Clavell "Król Szczurów" (i wszystkie jego powieści) - odkryłam piękny literacki język, zachwyciłam się nim. Nigdy przedtem ani potem nie delektowałam się tak żadną książką, jak właśnie "Królem Szczurów".

L.M.Mongtomery "Ania z Zielonego Wzgórza" - to chyba pierwsza książka (cykl), w której się zatraciłam. Byłam jak Ania, mówiłam jak Ania, ubierałam się jak Ania (szyjąc własnoręcznie sukienki z bufkami) :)

A. Kamiński "Zośka i Parasol" - te książki zawładnęły mną do tego stopnia, że kiedy moje kumpelki biegały na pierwsze randki, ja dziergałam powstańcze opaski. Zostały te powieści we mnie do dzisiaj, nauczyły, czym jest honor, odwaga i poświęcenie. I utwierdziły w przekonaniu, że na przekór wszystkim i wszystkiemu "Miasto Walecznych" muszę napisać do końca i wydać. Howgh!

Z. Herbert "Przesłanie Pana Cogito" - wiersz, który zapadł mi w serce, umysł i duszę. Poruszył do głębi. Wstrząsnął. Ostatni zaś wers: "Bądź wierny, idź" stał się moim życiowym mottem.

C.R. Zafón "Cień wiatru" - spowodował, że będąc już pisarką odkryłam mój Mount Everest. Napisanie takiej książki jest największym wyzwaniem mojego życia, a Zafón - moim Mistrzem.

S. Krupa "X Pawilon" - wiele czytałam książek biograficznych, wstrząsających, przerażających... "Pięć lat kacetu"... "Archipelag Gułag"... to tylko niektóre z nich. Jednak "X Pawilon", krótka, niepozorna książeczka, nie epatująca brutalnością po prostu... coś we mnie złamała. Do tego stopnia, że musiałam napisać "Leśną Trylogię".

Wy-Już-Wiecie-Kto "Poczekajka" - moja "pierworodna" sprawiła, że spełniło się marzenie mojego życia i zostałam pisarką. Po niej napisałam już ponad 30 powieści, ale "Poczekajeczka" ma specjalne miejsce w moim sercu (no, obok Kronik Ferrinu ;).

A. Christie "Autobiografia" - najlepsza i najciekawsza biografia, jaką czytałam. Dlaczego zmieniła moje życie? Bo czytając ją myślałam: "Łał, ja też tak chcę!!!".

M. Mitchell "Przeminęło z wiatrem" - pokochałam od pierwszej strony i nie przestałam kochać aż do ostatniej. To jedyny znany mi fenomen, gdzie ekranizacja dorównuje powieści, a powieść ekranizacji. Rhett jest pierwowzorem wielu moich bohaterów, zaś Scarlett... cóż to moja druga ciemniejsza strona. Nota bene czytałam biografię Vivien Light - bardzo smutna historia niezwykłej kobiety...

Teraz Wy możecie podzielić się ze mną Waszym top 10. :)

niedziela, 12 marca 2017

Twoja Topka - ankieta

Dziewięć lat temu przygotowywałam z Wydawcą do druku moją pierwszą książkę "Poczekajkę". Marzyłam tylko o tym, by się spodobała Czytelniczkom. Gdyby mi ktoś powiedział, że dziewięć lat później będę przygotowywała do druku trzydziestą trzecią książkę, a w roku 2015 zostanę najpoczytniejszą pisarką w Polsce, uwierzyłabym? Nie. Owszem, moja wyobraźnia jest nieokiełznana, ale nawet ona ma jakieś tam granice. :D
A jednak....

Dziś w kolejnej ankiecie możecie wybierać Waszą Topkę nie spośród dziesięciu książek, czy dwudziestu, a trzydziestu! (Książek kucharskich nie dołączyłam).
Bardzo proszę o liczny udział! Takie ankiety są dla mnie ważne i mam je chyba wszystkie, jakie do tej pory były na blogu.

Tu jeszcze dla przypomnienia ściągawka (jakie książki wydałam i w jakiej kolejności czytać: http://katarzynamichalak.blogspot.com.au/p/aktualnosci.html

oraz informacje o Kolekcji moich książek:  http://katarzynamichalak.blogspot.com.au/2015/04/wszystko-co-chcecie-wiedziec-o-kolekcji.html


niedziela, 5 marca 2017

II tom leśnej trylogii skończony!

Długo czekałyście na tę wiadomość, ja też długo czekałam, aż "Czerwień Jarzębin" zacznie się pisać, a gdy już zaczęła... po prostu jej nie przeszkadzałam.
I tak oto wczoraj nad ranem, dokładnie o godz. 4:43 napisałam ostatnie słowa drugiego tomu leśnej trylogii. Dodam, że było to ukoronowanie czterodniowego, czy raczej czteronocnego maratonu pisarskiego: mniej więcej od 22 do 5-6 nad ranem przez cztery noce... Trochę było to hardcorowe, bo w dzień musiałam też jakoś egzystować, chociażby odprowadzać dziecko do szkoły i z nim wracać, ale dałam radę.
Teraz czekam na info od Wydawcy, kiedy będzie premiera.
Dam znać, gdy tylko poznam datę.

Co mogę powiedzieć o samej książce? Wyjdziecie z niej wstrząśnięte. Nie wiem, czy w jakiejkolwiek poprzedniej zafundowałam sobie i Wam taki rollercoaster emocji... Chyba nawet Leśna Polana była spokojniejsza. A zakończenie... myślę, że w końcu zrobicie zrzutkę na płatnego zabójcę. ;)

Tak więc zmęczona, ale szczęśliwa zabieram się za redakcję tekstu i już myślę o ostatnim tomie...