Księga Gości II

Drogie Czytelniczki, Drodzy Czytelnicy, od dziś właśnie tu, w Księdze Gości II, możecie napisać kilka słów o moim blogu lub książkach.
Będzie mi bardzo miło!


UWAGA!!!!!!

Moje Drogie, przekopiowałam do Księgi Gości II te komentarze, które "zniknęły"
z Księgi Gości po zbuntowaniu się Bloggera.

199 komentarzy:

  1. Jestem Kasia i mam niecałe 16 lat. Przeczytałam ,,Bezdomną'' i jestem zachwycona. Popłakałam się przy końcu. Dziękuję za nią!
    Chciałabym również być pisarką, ale wiem, że jest to bardzo trudne.
    Dziękuje Pani. Już niedługo wszystkie Pani książki przeczytam :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko przed Tobą. Trzymam kciuki!
      :*

      Usuń
    2. Witam, przeczytalam Lato w Jagodce oraz Bezdomna, reszta przede mna:)
      Pani jest boska pani Katarzyno:)

      Usuń
    3. Czy ma pani jakies wskazowki dla poczatkujacych pisarek:)????

      Usuń
    4. Owszem. Dwie.
      1. Pisać.
      2. Nie poddawać się.
      ;)

      Usuń
  2. Komentarz Czytelniczki Jam To z dnia 14.07.2013:

    "Kupilam Sekretnik - dwa lata temu. Cierpie na brak ksiazek po polsku, szczegolnie tych, ktorych nie proponuje tutejsza ksiegarnia niemalze wylacznie katolicka :)Lezal sobie czekajac na swoja kolej a wypadala ona po wszystkich innych. Nie wiem co mnie zachecilo do jego kupna, chyba ... okladka. W zeszlym roku sie doczekal. Rozczarowanie. Ot taka ksiazeczka, faktycznie za duzo wielokropkow, humor troche naciagany. Czytam go od roku. Nie dlatego, ze tresc jest porywajaca. Najpierw byla koniecznosc (brak innych pozycji), pozniej zaciekawienie (ciekawe czy sie sprawdzi?) teraz sa to przygotowania do rewolucji, bo ta ksiazeczka, tak wzgardzona przeze mnie, "zdemolowala" mi zycie w zeszlym roku, a porywajacy jest w niej optymizm i wiara w siebie. Moze jeszcze fakt, ze dziala :) Kiedy moj mozg nagle zaczyna szalec tysiacami pomyslow na minute, przyjaciolka ze zgroza w glosie stwierdza: znowu czytalas i znowu piszesz! Yhm :) Gratuluje :) Nam obu :)"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Sekretnik" to jedna z tych książek, na które trzeba mieć "fazę". Ale gdy się już tę fazę załapie... Działa!!
      Dziękuję za wpisik.
      :*

      Usuń
    2. "Sekretnik" był również inspiracją do zmiany mego życia. To książka, do której wracam. Czytałam też amerykańską wersję "The secret", ale nie przepadam za amerykańskim podejściem psychologicznym, wydaje się być sztuczny. co innego "Sekretnik". Dziękuję.

      Usuń
  3. Pani Katarzyno,
    ja się nie zgadzam, ja protestuję! Nie może tak być że książkę czytam w ciągu 1,5 dnia ;(
    i to tylko dlatego ze pól dnia byłam w pracy (i nie mogłam wtedy czytać).

    A tak na serio.
    Po raz kolejny Pani dziękuję
    Mam WSZYSTKIE Pani książki ( o przepraszam-oprócz "Mistrza")
    Dziękuję ze "Bezdomną" (jak łatwo można kogoś osądzić), za "W imię miłości) (powtórzyła się sytuacja ze "Zmyśloną"-siedziałam w pociągu i łzy mi kapały...ale teraz już byłam na to przygotowana).
    D Z I Ę K U J Ę

    A ja rozpoczynam nowy rozdział w swoim życiu -w piątek zostawiłam na dobre Szczecin, po raz ostatni zamknęłam bramkę przedszkola jako pracownik.... Rozpoczynam rozdział pt: Góra K..... A może to nowa książka??

    Pozdrawiam i czekam z utęsknieniem na kolejne powieści.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każda książka zaczyna się pierwszym rozdziałem. ;) Wierzę w Ciebie!
      :*

      Usuń
  4. Komentarz Elżbiety Opoki z dnia 13.07.2013.:

    "przeczytałam wszystkie Pani książki. Jestem pod wrażeniem, Pani OGROMNEGO talentu literackiego. Wszystkich moich znajomych zarażam pani piórem :-) I nie znalazłam nikogo kto by nie wzdychał na samo wspomnienie pani twórczości. Pani Kasiu DZIEKUJE !!!! Elżbieta Opoka"

    OdpowiedzUsuń
  5. Komentarz Gabrieli Pacyny z dnia 24.07.2013.:

    "Pozdrawiam serdecznie Pani Kasiu :)"

    OdpowiedzUsuń
  6. Komentarz Gabrieli Pacyny z dnia 24.07.2013.:

    "Pani książki mają jeden feler - czyta się je jednym tchem, a potem żal że to już koniec i czekanie na następną. Skończyłam właśnie Lidkę i czuję niedosyt. Brakuje mi dalszych losów Bogusi i Oliwiera .Coś w rodzaju i żyli długo i szczęśliwie . Wprawdzie każdy może dopowiedzieć sobie cd.,ale to nie to samo. Pozdrawiam i czekam z utęsknieniem na następne książki :)"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakbym specjalnie dla Ciebie, droga Czytelniczko, napisała "Przepis na szczęście". Tam znajdziesz to, czego Ci brakuje.
      :*

      Usuń
  7. Komentarz Czytelniczki o nicku ewa z dnia 03.08.2013.:

    "Witam serdecznie! W czwartek kupiłam w biedronce książkę Pani autorstwa - "bezdomna". Dopiero dziś zaczęłam ją czytać i jestem pod wrażeniem. Zazwyczaj nie lubiłam czytać książek, ale teraz, po przeczytaniu fragmentu "Bezdomnej" nie mogę doczekać się na wolną chwilę, by kontynuować czytanie.. Na pewno nie skończę na czytaniu tylko tej jednej książki Pani autorstwa. Pozdrawiam serdecznie i życzę dalszych sukcesów."

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że cała książka była tak pasjonująca, jak ten fragment.
      Pozdrowienia!
      :*

      Usuń
  8. Komentarz Czytelniczki o nicku Frida M. z dnia 06.08.2013.:

    "Pani Kasiu, napiszę, bo nie wytrzymam.. Nie mogła Pani założyć Raulowi jakiejś kamizelki kuloodpornej? :> moje romantyczne serce do ostatniej strony miało nadzieje, że wszystko jednak skończy się happy endem :( iskierka nadziei pojawiła się, kiedy Sonia wyjęła z tej skrzynki depozytowej złote serduszko - pomyślałam, że to to, które wrzuciła do skanera, a Mr. R., jakimś cudem ocalały je tam umieścił. Miałam szczerą nadzieję na jakąś kontynuację, bo Sonię i Raula(!) bardzo polubiłam. Może da się coś z tym zrobić? ;> ;) Pozdrawiam serdecznie"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nieee da. Jakikolwiek ciąg dalszy nie sięgałby "Mistrzowi" do pięt, bo - jak to nie raz pisałyście - Mistrz jest tylko jeden, ale... już całkiem niedługo... zawita do księgarń i Waszych domów baaardzo emocjonujący "Czarny Książę"!
      Dziękuję za wpis.
      :*

      Usuń
  9. Komentarz Czytelniczki o nicku Nazzuna z dnia 22.08.2013.:

    "Zupełnie w ciemno kupowałam "Bezdomną", m. in. dlatego, że przyciągnął mnie sam tytuł. W swoim życiu trochę poczytałam różnego gatunku powieści, ale żadna nie wywołała u mnie tyle emocji, co "Bezdomna". Ta historia jest tak prawdziwie napisana, jakby sama Pani była którąś z bohaterów powieści. Po prostu nie chce mi się wierzyć, jak Pani potrafi tak wczuć się w opowieść, aby napisać ją, jakby sama Pani tego doświadczyła. Niezwykle ciekawi mnie, skąd Pani bierze pomysły na tak przecudne (podejrzewam, że reszta Pani książek jest równie fascynująca) powieści?"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam dar utożsamiania się z innymi ludźmi i ten dar (dziękuję Ci, Panie Boże) pozwala mi tak właśnie przeżywać i pisać.
      A pomysły biorą mi się zewsząd. Najczęściej z Kolei Mazowieckich (polecam "Rok w Poziomce") ;)

      Dziękuję za przemiły wpis.

      :*

      Usuń
  10. Te wakacje spędziłam z Pani książkami. To był bardzo miło spędzony czas. Dziękuje.

    OdpowiedzUsuń
  11. Witam,
    Pani Katarzyno, w jaki sposób można skontaktować się z Panią w sprawie spotkania autorskiego?

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, dostaję tyle zaproszeń, że musiałabym odłożyć pisanie i jeździć ze spotkania na spotkanie, wszystkim więc asertywnie odmawiam.

      Dziękuję jednak za zaproszenie! To bardzo miłe!

      Usuń
  12. Witam
    Pani Kasiu jestem pracownikiem Empiku i miałam wielką przyjemność czytać pierwszy raz Pani książke (a zapewne to dopiero początek naszej przyjaźni :-)) W imię miłości pochłonęło mnie bez reszty, gdyby nie obowiązki pewnie przeczytałabym ją jednym tchem. Wspaniałe doświadczenie (ludzie mi się przyglądali w metrze ale nie mogłam powstrzymać łez wzruszenia) niesamowita przygoda i cudowny przekaz DZIĘKUJĘ Danuta

    OdpowiedzUsuń
  13. Pani Kasiu pewnie będę się powtarzala jak wiele innych osób ale co tam DZIĘKUJĘ za niesamowite doświadczenie, chwile wzruszenia i łez - których nie byłam w stanie opanować czytając tę wspaniałą książkę. Ludzie w metrze patrzyli trochę dziwnie ;-) ale ja nie mogłam się od niej oderwać! Czytałam w ostatmim czasie wiele dobrych książek ale Pani dała mi coś na deser :-) jak wisienka na torcie. Rozpoczęłam nową przygodę w Pani towarzystwie@-}-- ta była pierwsza jaką przeczytałam ale na pewno nie ostatnia:-) jeszcze raz DZIĘKUJĘ

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo, bardzo się cieszę, że komuś kto ma tysiące książek do wyboru spodobała się moja najmłodsza.
      Co za przemiły wpis.
      Dziękuję!!

      Usuń
  14. Jakby to ująć...
    Ma Pani świetny styl, bardzo mi się podoba!
    Nie jest Pani sztampowa. Pisze Pani z lekkością, którą czuć od pierwszych wersów. Po połknięciu i przetrawieniu Jagódki i obu Poziomek mam do Pani tak wiele pytań związanych z pisaniem... Tutaj się chyba z tym wszystkim nie zmieszczę, to po pierwsze. Po kolejne nie chce mi wyskoczyć Pani elektroniczny adres "napisz do mnie".Po jeszcze kolejne jest Pani zajętą osobistością, zatem przeznaczanie Pani cennego czasu na czytanie moich przemyśleń i roztargnięć byłoby zbrodnią.
    ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko tutaj jest możliwość napisać do mnie. :)
      Dziękuję za miły wpis!

      Usuń
  15. Przyznam, że nie przepadam za polskimi pisarzami, ale Pani książka "Gra o Ferrin" mnie pochłonęła :) Jest rewelacyjna, dawno nie znalazłam takiej fajnej książki. Czytałam ją dwa razy, ale nawet dwukrotne przeczytanie nie pozwoliło mi zapamietać jak sie pisze imiona niektórych postaci :D Mam obsesję na puncie fantastyki, uwielbiam ją! Już nie mogę się doczekać nastepnych cześci i może jakiejś ekranizacji ;) Pozdrawiam, jest Pani wspaniałą autorką!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobre słowa o mojej ukochanej Grze to miód na serce.
      Dziękuję!
      :*

      Usuń
  16. Dołączyłam do grona czytelniczek za sprawą mojej już byłej uczennicy, która dwa lata temu zamiast kwiatka dała mnie Nadzieje, pochłonęłam ją w jeden wieczór i zakupiłam resztę pozycji, Sekretnik doprowadził, że wymarzone własne M własnie stało się zupełnie realne a czytałam go z lekka dozą niedowiarstwa Bardzo dziękuje za Nadzieje:)Czekam z niecierpliwością na Mistrza II i serie dla dzieci.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwielbiam, gdy marzenia moich Czytelników się spełniają. Dziękuję za przemiły wpisik!
      :*

      Usuń
  17. Witam :) Pozwolę sobie spytać - kiedy przyjdą książki wygrane w Pożegnalnym Quizie Owocowym? :)

    Pozdrawiam
    Martyna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książki dostałam, ale bez adresów zwyciężczyń. Jutro powinnam dostać adresy i zaraz wysyłam. Może do piątku dotrą...

      Usuń
  18. Ok, bardzo dziękuję za odpowiedź i z góry za wyczekane książeczki :)

    Pozdrawiam :)
    Martyna

    OdpowiedzUsuń
  19. Jestem świeżo po lekturze "W imię miłości". Przeczytałam wiele różnego rodzaju książek, ale ta bez wątpienia będzie jedną z tych, która zostaje w pamięci na długie lata. Niezwykle wzruszająca, pełna nadziei i ciepła... Przywraca wiarę w dobro i bezwarunkową miłość. Pozdrawiam serdecznie i życzę sukcesów. Kasia.

    OdpowiedzUsuń
  20. Kasienko,Kejt!! Moja ulubiona pisarko!!!
    Mam wszystkie Twoje ksiazki(no prawie-kucharskiej brakuje...ale juz niedlugo:-)))
    Kilka lat temu szukalam w ksiegarni(jeszcze wtedy"Swiat Ksiazki") czegos ,co pozwoli mi sie oderwac od codziennych problemow(ktore byly wtedy ogromne...) i przez PRZYPADEK? wzielam do reki TWOJA "Poczekajke"...i tak WPADLAM!!!:-))))))))))))))
    a wlasciwie, to mnie uratowalas,bo rozpaczliwie szukalam czegos,co mnie urzeknie i wciagnie bez reszty-i tak sie stalo...
    Od tej pory z niecierpliwoscia czekam na kolejne, placze i smieje sie na przemian(w zaleznosci ,ktora czytam) i pragne WIECEJ,i WIECEJ!!!!!
    One sa jak narkotyk-wciagaja i nie mozna sie oderwac dopoki nie skonczysz czytac(a i jeszcze na dlugo potem o nich rozmyslam...)
    i jak lekarstwo ,ktore leczy ze smutkow i zniechecenia codziennoscia:-))))))))))))))
    Dlugo juz obserwuje Twoja strone,ale jakos nie moglam sie zdobyc,by cos napisac(nie jestem w tym zbyt dobra:-s). Przeczytalam kilka dni temu "Gre o Ferrin" ,i juz nie moglam dluzej milczec...
    Kasiu! Jestes cudowna pisarka!!!!!!!! Kocham wszystkie Twoje ksiazki(kazda inaczej-tak jak i naszych bliskich kochamy rozna miloscia-ale rownie mocno!)
    Prosze,nie przestawaj pisac!!! NIGDY!!!!!!!!!
    Bo na pewno jest wiele takich,jak ja,ktorym dzieki Twoim ksiazkom udaje sie jakos przezyc(od wydania do wydania!;-))) i ktore dzieki nim chca szukac w swym szarym zyciu piekna i sily ,
    dobroci i milosci...
    ...i swojej Poczekajki lub innej Poziomki...:-)))
    DZIEKUJE

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej, dziękuję za przemiły mail i cudowne, dobre słowa! Cieszę się, że moje książki pomagają i pozwalają się oderwać choć na chwilę od szarej codzienności.
      Dziękuję!
      :*

      Usuń
  21. Dzien Dobry Pani Katarzyno,
    Jestem wieka milosniczka Pani tworczosci. Zawsze niecierpliwie czekam na Pani ksiazki, ktore przenosza w inny swiat... ciekawszy, bardziej kolorowy czasami pelen smiechu a czasami i rozpaczy... Swiat ktory jest dla nas odlegly i jednoczesnie bardzo bliski...
    Dziekuje z calego serca za te uczty dla duszy, a i dla oczu, bo okladki rzeczywiscie sa piekne i "dopieszczone".
    Pani Kasiu, mam pytanie dotyczace ksiazki pt. "Przepis na Szczescie". Czy sa plany wydania ja w formie e-book (najlepiej mobi)? Mieszkam od kilku lat za granica (jednoczesnie przepraszam za brak polskiej czcionki) i dostep do Pani ksiazek (w ogole do polskich ksiazek) mam utrudniony dlatego najczesciej kupuje w formacie e-book. Sprawdzam codziennie portale oferujace e-booki ale do tej pory nie spotkalam ani jednej oferty.

    Zycze wszystkiego najlepszego dla Pani i Pani bliskich.
    Pozdrawiam serdecznie.

    Olga

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję za ciepłe słowa i cieszę się, że moje książki przybliżają Czytelniczkom na emigracji kawałek Ojczyzny. Pytanie o e-booka wysłałam do Wydawcy. Czekamy na odpowiedź.
      Serdeczności!
      :*

      Usuń
    2. Dziekuje za odpowiedz i pomoc.

      Pozdrawiam serdecznie zyczac wszystkiego najlepszego.

      Olga.

      Usuń
    3. No niestety, Przepis na szczęście w formie e-booka nie jest przewidziany.

      Usuń
    4. Och, jak mi przykro :(
      To chyba pierwsza Pani ksiazka ktora nie bedzie w formacie e-book.
      Bardzo dziekuje za pomoc. Bede szukac innego sposobu na przeczytanie ksiazki.

      Pozdrawiam i zycze wszystkiego najlepszego.

      Olga

      Usuń
  22. Witam! Pani Kasiu, bardzo serdecznie dziękuję - dzisiaj otrzymałam przesyłkę z książkami. Piękne, w twardych okładkach, z dedykacjami - cudo :) Dziękuję jeszcze raz i serdecznie pozdrawiam
    Martyna

    OdpowiedzUsuń
  23. Jak się okazuje, nie tylko kobiety są czytelniczkami Pani książek. Tak się złożyło, że także mam ich kilka...
    W związku z reedycją "Gry o Ferrin" mam małe kilka pytań. Czy w samej książce są większe zmiany, czy tylko została ponownie sformatowana (mam zakupiony ebook pierwszego Pani wydania)? Czy posiadacze (mówię o tych którzy zakupili ebooka) mogą tu liczyć na aktualizację ebooka? Kiedy pojawią się następne części "Gry..." (oczywiście orientacyjnie - nie bez przyczyny pytam, bo na pewno zakupię...)?

    Pozdrawiam, życząc dalszej owocnej pracy - dla nas wszystkich...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, wiem, że istnieją chlubne męskie wyjątki, podczytujące moją twórczość. :) I cieszy mnię to bardzo, bardzo.
      Co do Gry - została po raz drugi porządnie zredagowana, nie jest może napisana od nowa, ale parę rzeczy zostało usuniętych i parę dopisanych.
      Następne trzy tomy ukażą się w 2014 a ostatni w styczniu 2015 mamy więc na co czekać. Na bieżąco wszystkie informacje umieszczam w zakładce Aktualności.
      Dziękuję za wpis i pozdrawiam.

      Usuń
    2. Zorganizuj dla posiadaczy pierwszego wydania jakieś zniżki... Bo widzę że i tak stracę trochę pieniędzy na całą serię... Okładki prezentują się niesamowicie. Przyznam że włożono w nie dużo pracy i pomyślunku.
      Pozdrawiam

      Usuń
  24. Na TĄ Michalak trafiłam przypadkiem. czasami szukam tak bezmyślnie po necie fajnych książek do przeczytania. Córka została wydelegowana do specjalnego oddziału biblioteki w której coś mieli i przytachała mamusi od razu 7 sztuk. "Sklepik" i "Owocową" Zaczęłam od sklepiku i tyle mnie widzieli. Czytałam wszędzie, w samochodzie do pracy i z pracy, w toalecie, gotując, odpoczywając, w łóżku przed snem. Półtora tygodnia i wszystkie siedem przeczytane. No i składam zażalenie do TEJ Michalak: jakiem prawem te książki są takie krótkie no i że w ogóle się kończą. Teraz czekam na kolejne książki, aż będą dostępne w bibliotece ale nie wiem czy mam wypożyczać, bo mam do zrobienia parę fajnych rzeczy a jak się ma takie książki w domu to nic się nie da zrobić. Nie wiem jak u Was ale moje książki skakały wokół mnie i wołały "czytaj mnie, czytaj mnie, nie przestawaj" To skandal jak można pisać takie superaśne czytadełka. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super wpis!!!
      Ze mna tez bylo podobnie-jak juz zaczelam ,to koniec!!! Wpadlam jak sliwka w kompot:-)))))))))))))
      A teraz nie moge sie doczekac na kolejne!!!!!!!!!!!!!!

      Usuń
    2. Nie no, sorry, dziewczyny, sorry wielkie, że "piszę takie superaśne czytadełka", ale... nie obiecuję poprawy! :))) Będę pisała nadal, bo muszę, a Wy z tego co widzę, będziecie nadal czytały. I o to chodzi! Czeka nas wiele fajnych chwil!

      Dziękuję za przemiłe wpisy.
      :*

      Usuń
  25. Witam
    Serdecznie dziękuję za wszystkie powieści własnie kończę czytać Kamile, Sekretnik "zrujnował" moje wydawało by się poukładane życie i wymarzyłam sobie własny ciasny kąt i go urządzam. Każdą książkę pochłaniam, a zaczęło się prozaicznie dostałam Nadzieje w dowód wdzięczności od uczennicy i "sprawa się rypła" przepadłam, mam wszystkie dotychczasowe publikacje. czekam na spotkanie autorskie. Pozdrawiam ed

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Własny kąt... pamiętam, gdy zawitałam po raz pierwszy w Poziomce i rzekłam: "Moja ci ona". Wspaniałe uczucie.

      Życzę cudownych chwil we własnym domku!

      :*

      Usuń
    2. Dziękuję bardzo.Pozdrawiam Serdecznie. Własnie skończyłam Ogród czemu tak szybko Pani książki się kończą i tak długo trzeba czekać na następne:)

      Usuń
  26. Cudny świat Pani tworzy, bardzo lubię Pani książki,Pani Kasiu! Wcześniej czytałam papierowe, teraz zabrałam się za ebooki, już własnie kupuję Ogród Kamilii. A mój mąż czyta Mistrza, a on mało czyta :-) Pozdrawiam serdecznie
    Dorota lat 38

    OdpowiedzUsuń
  27. Witam! Przeczytałam Pani "Ogród Kamilii" i nie mogę się doczekać kolejnej części... no i tu powstaje pytanie kiedy jej się można spodziewać? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już w marcu! Bardzo się z Wydawcą postaramy, by dotrzymać tego terminu.
      Dziękuję za wpisik!
      :*

      Usuń
  28. Droga Pani Kasiu !Ogromnie dziękuję za te wspaniałe książki !Udało mi sie do tej pory przeczytać :Rok w Poziomce,Lato w Jagódce,Wiśniowy Dworek,Nadzieja (przy której się oczywiście poryczałam) ,Przepis na szczęście .Mam jeszcze wypozyczone : W imię miłości(za którą może juz jutro sie zbiorę) ,czekam na wolna w bibliotece :Sklepik z Niespodzianką.Bogusia,mam Adelę i Lidke i żeby zacząć czytać poluje właśnie na Bogusię.
    Każda Pani książka daje mi wiele wzruszeń,wiele też do przemyślenia o swoim własnym życiu.Dlatego uważam,że są one dla nas bardzo cenne.Razem z siostrą wymieniamy sie "zdobytymi" w bibliotece siążkami ;)
    Serdecznie pozdrawiam .Ula ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja dziękuję za ciepły i kochany wpis!
      :*

      Usuń
  29. Pani Kasiu!!!! DZIĘKUJE! !!za to że mogłam przeczytać i będę dalej mogła czytać Pani książki:) :)mamy je wszystkie - moja siostra i ja. Pani książki sprawiają, że zapominam o całym świecie:) Dziś przeczytałam "Ogród Kamili" i jestem pod kolejnym dużym wrażeniem:), nie mogę doczekać się kolejnej części, a marzec tak daleko.....
    pozdrawiam ciepło
    Edyta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście, marzec jest baaardzo daleko... ale w lutym będzie już bliżej!
      Dziękuję za dobre słowa, potrzebne w te zimne dni (choć ktoś może kiedyś ten wpis czytać w lipcu i...? :))
      :*

      Usuń
  30. Pani Kasiu! Uwielbiam Pani ksiazki, odkad dostalam w soje rece audiobook "Poczekajka", ktory zyta Pani Maj. Od pierwszych slow, zakochalam sie w tej ksiazce, to ona wlasnie stala sie moja ulubiona z Pani ksiazek. Oczywiscie od razu po skonczeniu Poczekajki, zaczelam szukac dalszych czesci. Znalazlam i z kazdym zdaniem zakochiwalam sie w Pani tworczosci ciraz bardziej. Nastenie postanoeilam przeczytac reszte Pani ksiazek i przyznaje, ze z wiekszoscia sie udalo. Wtedy do zbioru najleszych z najlepszych dolaczyla "Nadzieja". Wczoraj znalazlam Pani bloga i doslownie, zaczelam skakac ze szczescia. Niektorzy twierdza, ze Pani ksiazki przeznczone sa dla dojrzalych, doroslych czytelniczek, wszystkim tym chcialabym powiedziec "gdy pierwszy raz "przeczytalam " Poczekajke, mialam 13 lat. Teraz mam 15, a Pani tworczosc wciaz uwielbiam. Dodam rowniez, ze Pani ksiazki czytala ze mna rowniez moja 74 letnia babcia i rowniez sie nimi zachwycila." Bloga jak mowilam odnalazlam niedawno, wiec dopiero dzis zaczynam czytac. Mam troszke do nadrobienia, ale mam nadzieje, ze jak najszybciej to zrobie.
    Dziekuje Pani za wszystko! Za ksiazki, za wiare, nadzieje i milosc. Za szczescie, ktore omimo wszystko zawsze dotyka bohaterow. Za to, ze Pani pisze.pani ksiazki zawsze pomagaja mi w trudnych chwilach, a Poczekajke znam praktycznie na pamiec i to dzieki niej rowniez zaczelam myslec o pracy weterynarza, oczywiscie najchetniej w "Zamojskim Z.O.O" :).
    Ps: Mam pytanie, czy ktoras z Pani ksiazek jest pisana na faktach? Moze chodz czesciowo? Jesli tak, to ktora, bo Poczekajka bardzo pasuje mi do Pani. :)
    Pozdrawiam serdecznie, Aga. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana młoda Czytelniczko, dziękuję za wspaniały, spontaniczny wpisik! Przemiły na dodatek.
      Rzeczywiście Poczekajka jest trochę autobiograficzna.
      Pozdrowienia dla Babci!
      :* :*

      Usuń
  31. Kochana Kasiu!
    Mam 19 lat i kiedy poszłam któregoś pięknego razu do księgarni w celu kupienia kolejnej tony książek, natknęłam się właśnie na "Sklepik z Niespodzianką. Bogusia". Książka mnie urzekła. Od tamtej pory wraz z moją kochaną mamą,która jest Twoją imienniczką zaczytujemy się w Twoich książkach płacząc,śmiejąc się i pożyczając książki innym znajomym,które jeszcze nie znają Twych dzieł. Właśnie dzisiaj w nocy skończyłam "Ogród Kamili" I po prostu płakałam gdy Łukasz miał wypadek,albo biedna Gosia przybiegła do głównej bohaterki i zobaczyła mężczyznę,który jej uratował życie. Kochana Kasieńko. Uwielbiam Cię za Twoją Twórczość! Jesteś moją inspiracją,gdyż sama piszę książki i krótkie historyjki. Z niecierpliwością czekam na Twoje kolejne książki, a tym czasem wezmę się za "Nadzieję" i "Bezdomną".

    Serdecznie Cię pozdrawiam i Kasieńko.... Oby tak dalej!:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, to czeka Cię ciężka przeprawa, jeśli chodzi o Nadzieję i Bezdomną...
      No i na pierwszą wydaną przez Ciebie książkę!
      Wierzę w talent moich Czytelniczek.
      :*

      Usuń
    2. Kasieńko!
      Od razu przekazuję Ci serdeczne pozdrowienia od mojej mamy, która jest w twoim wieku (prosiła mnie bym to napomknęła) i prosi,bym przekazała,że przeczytała “Bezdomną" i pod koniec się rozpłakała. Aktualnie czyta "Nadzieję" i znowu jej oderwać od książki nie można.
      Ja natomiast mam pytanie. Czy mogłabyś mi pomóc z moją książką i komentowała każdy mój rozdział. Pragnę tę 11 książkę w końcu wydać.
      Serdecznie pozdrawiam. ;*
      Twoja wierna fanka Marta.

      Usuń
    3. Nie mogę, moja droga. Nie oceniam ani nie komentuję czyjejś twórczości.
      Jeśli jest dobra, znajdziesz wydawcę. Trzymam kciuki!

      Usuń
  32. Pani Kasiu. Przyznaję bez bicia, że Pani książki to nie koniecznie to, co na co dzień czytam. Podziwiam jednak Pani niezwykłe poświęcenie. Wiem, że napisanie powieści to nie lada wyzwanie, ale wydawanie książek w tak szybkim czasie zasługuje na specjalne uznanie (oczywiście ku uciesze fanów, bo cóż może być lepszego, niż kolejna produkcja ulubionego autora, czekająca tuż po zakończeniu poprzedniej wyprawy w jego świat?) . Sama nie mogę nigdy zabrać się za pisanie, a Pani oddanie pracy mnie tak fascynuje, że aż motywuje do działania. Wszystkiego dobrego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lubię motywować Czytelniczki i nie-Czytelniczki do działania.
      Serdeczności!
      :*

      Usuń
  33. Dzień dobry (lub dobry wieczór)!
    Ja z pytaniem - jak interpretować uczucia Janki z "Poczekajki" do Łukasza? Jej odczucia wobec sytuacji na wieczorze panieńskim sprzed postradania zmysłów nie były w żaden sposób poruszane, zaś potem zdaje się sabotować Patrycję. Skąd jej zachowanie (studnia, wiatrak)? Czy naprawdę była zazdrosna o Łukasza?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy odbiera książkę na swój sposób.
      Pozdrawiam
      K.

      Usuń
  34. Witam, w ciagu kilku dni ´´polknelam´´ ´´Ogrod Kamili´´ oraz ´´W imie milosci´´ i nadal czuje niedosyt...
    Przyznam szczerze ze chcialabym przeczytac druga czesc ogrodu, zakochalam sie w Lukaszuuuu:))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też zakochałam się w Łukaszu, w związku z czym "Zacisze Gosi" pisze się...
      :))

      Usuń
    2. to miod na moje serce:) kiedy premiera?

      Usuń
    3. to w takim razie byle do wiosny:))) warto czekac

      Usuń
    4. Dzis skonczylam czytac ´´Wisniowy dworek´´, pani Katarzyno skad pani bierze tych fascynujacych facetow?
      Ari i Daniel hmm... szkoda ze nie istnieja.

      Usuń
  35. Dzień dobry. Jestem dwunastoletnią fanką " Gry o Ferrin". Jest Pani wspaniałą pisarką fantasy, uwielbiam ten rodzaj książek/filmów. "Gra" to moja !ukochana! książka. Uwielbiam ją, czytałam ją już chyba ze trzy razy i właśnie jestem na połowie czwartego razu. Nareszcie doczekałam się własnej książki, której nie muszę wypożyczać na czas z biblioteki mam ją tylko dla siebie i myślę, że będę ją czytać raz za razem. Zakochałam się w Amrym od pierwszego opisu, hehe. Za każdym razem gdy czytam książkę, lecą mi łzy. Płacze gdy robią krzywdę Amremu, Anaeli, Hatirze i tp.
    Po raz milionowy piszę, że uwielbiam tą książkę i na koniec chciałam Panią pozdrowić. :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Ja się pytam dlaczego Pani zabiła Raula? To tak samo jakby A. Lingas-Łoniewska zabiła Lukasa, a ten przecież żyje i ma się świetnie (chyba...dowiem się po II cz. Łatwopalnych). Do końca jeszcze wierzyłam, że może to była jakaś zagrywka, że On jednak żyje... Tak się przejęłam jego śmiercią, że nie mogłam zasnąć, płakałam jak bóbr! Było to moje pierwsze spotkanie z Pani twórczością, ale zapewniam , że nie ostatnie ....no trzeba było biedaka oszczędzić...
    Pozdrawiam K. Skiedrzyńska :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ostatnio bez mrugnięcia okiem morduję najfajniejszych bohaterów, bo jeszcze by mnie podkusiło pisać c.d. ;D
      Dziękuję za wpis.
      :*
      PS. Zaspoilerowałaś kochana Czytelniczko, ale już chyba wszyscy wiedzą, że zabiłam Raula.

      Usuń
    2. Doszłam do wniosku, że Ci czytelnicy, którzy się tutaj wpisują to już znają treść książki :) może się myliłam... Przepraszam :) Aha... ja bym chciała ciąg dalszy tej powieści :) Pozdrawiam

      Usuń
    3. Ja też do końca wierzyłam, miałam nadzieję, a potem siedziałam z otwartą gębą..., Nieładnie, ale zawsze można do Sądu pozew zbiory złożyć przeciw autorce złożyć -, toć to zbrodnia, co uczyniła !!!! :)

      Usuń
  37. Witam!
    Mam 14 lat. Nigdy dotąd nie lubiłam czytać, po prostu mnie nie ciągnęło. W niedzielę 2 tyg temu spojrzałam na kuchenny parapet.Leżały na nim książki ,,Sklepik z Niespodzianką''. Oczywiście pół godzimy się zastanawiałam zanim wzięłam je do ręki, ale, aż tak mi się nudziło, że otworzyłam książę pierwszą ( po za lekturami ) od niepamiętnych czasów. Zaczęłam ją czytać. Całą serię przeczytałam w półtora tygodnia. Dwa dni temu pożyczyłam od cioci owocową serię. Jest fantastyczna. Sklepik z Niespodzianką był równie cudowny. Postanowiłam, że przeczytam wszystkie Pani książki. Pozdrawiam i gratuluję tych przepięknych dzieł ;*** Nie sądziłam, że książki potrafią być tak wciągające, ale Pani opowieści o przygodach bohaterów to udowodniły. Jeszcze raz gratuluję i czekam na nowości. ;***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kocham takie wpisy. Po prostu kocham. Serce mi się raduje, jak do tej pory nieczytające stają się Czytelniczkami.
      Dziękuję, że poprawiłaś mi humor, kochana, w tej jesienny? zimowy? dzień.
      :*
      PS. "Poczekajka" i c.d. powinny Ci się spodobać.

      Usuń
  38. "- Uważaj na siebie.
    - Będę uważała koniku
    - Nie jestem konikiem. parsknął"

    Kasiu, zgadnij jaką niespodziankę przyniósł mi dziś listonosz.Jesteś niesamowita. Bardzo. bardzo dziękuję i zabieram się do lektury :) :) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahah, myślę, że za każdym razem, gdy przeczytasz ten dialog, będzie Ci się kojarzył ;)
      Cieszę się, że nie-do-końca-niespodzianka się udała.
      :*

      Usuń
    2. Oj będzie, ale jakie miłe skojarzenia to będą :)

      Usuń
  39. Na pewno się wezmę za czytanie ,,Poczekajki'', ale teraz skończę czytać serię owocową :*

    OdpowiedzUsuń
  40. Pani Kasiu, nie będę piać peanów jak moi poprzednicy, choć one są bardzo zasłużone. Ja może w ten sposób Pani podziękuję:
    http://atramentowomi.blogspot.com/2013/12/limeryk-na-wszechstronna-pisarke.
    Mam cichą nadzieję, że się spodobało :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Pani Kasiu, wiele razy przechodziłam obok Pani książek... a teraz nie mogę się od nich oderwać i co drugi dzień muszę dostać nową od męża z jego specjalną dedykacją.
    Wspaniałe lektury na czas ciąży,
    Aż ciąża wydaje się za krótka.
    Dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)) Mi też wydaje się, że jeszcze niedawno byłam w ciąży, a dziś mam trzyletniego chłopaczka.
      Cieszę się, że umilam czas drogiej Czytelniczce!
      Dziękuję za wpisik.
      :*:*

      Usuń
  42. Począwszy od Poczekajki zakochałam się w Pani książkach, mam wszystkie, oprócz serii z tulipanem- te zostawię sobie na deser ;) Przyznam szczerze, iż sama próbowałam napisać swoją książkę, jednak nie jestem w stanie dorównać Pani talentu ! :) Także zostaję przy magii spływającej z Pani pióra :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Seria z tulipanem na deser? No, no, przyjemny to będzie deserek.... ;D
      Dziękuję za wpisik!
      :*

      Usuń
  43. Kochana Kasiu!

    Kolejny rok za nami...kolejny pełen niesamowitych Wydarzeń...W Twoim, w moim życiu...Małych chwil i tych większych, które sprawiają,że doceniamy życie, że jest cudem...
    Obserwuję Twoją stronę, to co u Ciebie słychać (zwłaszcza na gruncie zawodowym;)) .Twoja postawa daje mi tak niesamowitej wiary,że jeśli czegoś mocno chcemy to cały Wszechświat nam pomaga,że kiedy jesteśmy wierne sobie, swoim ideałom, to możemy iść przez życie i te nasze marzenia się spełnią...
    Pamiętam , kiedy w 2008 r. dostałam Twoją "Poczekajkę", jak nieśmiało napisałam do Ciebie list, nie wierząc, że Pisarka może mieć czas na odpisanie do zwykłego śmiertelnika;), jak potem razem z innymi dziewczynami tworzyłyśmy Forum,nasz mały intymny świat...To niesamowite, tyle czasu już minęło a za razem tak szybko...Cieszę się z Twoich sukcesów, że Twoja ciężka praca i talent jest doceniany,że w końcu najukochańsza Ferrinowa Opowieść jest wydawana z godną jej oprawą, że kolejne książki przysparzają Ci tylu wiernych Czytelników...

    Kasiu,
    życzę w nadchodzącym roku przede wszystkim DUŻO ZDROWIA dla Ciebie i Twoich najbliższych, DUŻO SIŁY i NIEGASNĄCEJ DETERMINACJI W SPEŁNIANIU MARZEŃ ( Ty, Pierwsza Drimerka RP, nie ma z tym problemu,ale ...;)) PRAWDZIWYCH PRZYJACIÓŁ I MIŁOŚCI... pozostałe rzeczy przyjdą do Ciebie, wiem....:)
    Pięknych świąt i Szczęśliwego Nowego Roku, Kasiu!
    Małgosia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Małgoniu kochana, dziękuję za życzenia i serdeczność! Piszę o moich sukcesach (przemilczając porażki, a te też są, a jakże) po to, by Was wspierać w wierze, że się udaje, że cuda się zdarzają, a marzenia spełniają.
      Dziewczyny z "zielonej strony" i forum na zawsze pozostaną w moim sercu, cóż to były za czasy!, a Ty jesteś jedną z najbliższych mi Czytelniczek.
      Spełnienia marzeń, Kochana. :*:*

      Usuń
  44. Noc zarwana,ale skonczylam czytac"Ogrod Kamili",pochlonelam ksiazke w jeden dzien-totalny nokaut!Czytam bardzo duzo ksiazek,wrecz nalogowo,ale dawno zadna mnie tak nie powalila,koncertowo!Zaczelam spokojnie,ale po kilkunastu stronach swiat realny przestal dla mnie istniec,dziecko wolalo:mamo jestem glodny,kiedy kolacja? a ja ani drgnelam,ale spokojnie nie glodze rodziny:-) maz widzac,ze przebywam daaaleko powiedzial:daj mamie spokoj,niech sobie czyta,chodz,sami zrobimy kolacje.Tak mysle,ze takie slowa tez sa w pewnym sensie wyznaniem milosci,bo tradycyjnego kocham cie moj slubny rzadko uzywa..Ale wracajac do"Ogrodu Kamili to zaluje,ze nie zrobilam tak jak w przypadku "Sklepiku z niespodzianka"-poczekalam,az beda wszystkie czesci,kupilam wszystkie trzy naraz i mialam wspaniala uczte,bez tego dreczacego pytania:co dalej?Pani Kasiu jest Pani wielka!jak Wolodyjowski!Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wołodyjowski! ;D Dziękuję za pełen ciepłych słów wpis! :*

      Usuń
  45. Pani Kasiu przeczytałam chyba wszystkie Pani dotychczas opublikowane książki, no może opróz Ferrinu bo nie bardzo lubię fantasy, ale może kiedyś się skuszę. Uważam, że Pani powieści są niezwykłe, wręcz magiczne. "Niestety" nie można się od nich oderwać hehe. Obiad przypalony, dzieciątko 10 razy woła: mamo siku. Wpadam w nie całą sobą, w wyobraźni staję się ich bohaterkami. To piękne jak zwykły dzień, za pomocą Pani powieści może rozświetlić się słońcem, choć na króciutką chwilkę. Jakiś czas temu zaczęłam również pisać powieść. Ot taką zwykła o życiu codziennym, miłości, zdradzie i nadziei. Nawet powstało kilkanaście stron i kto wie może kiedyś ją dokończę.
    Ogród Kamili dostałam od Mikołaja i całe szczęście, że szefowa mnie lubi bo moja przerwa śniadaniowa trwała dwa razy dłużej niż powinna hehe ale cóż po takiej lekturze nawet lekki ochrzantus od szefowej nie jest mi straszny.
    Podrawiam Panią serdecznie, czekam na kolejną część pachnącej serii. Ewa K.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Życzę Ci powodzenia w pisaniu powieści, Droga Czytelniczko, Nie poddawaj się!

      Cieszę się bardzo, że czytanie moich powieści jest dla Ciebie taką przyjemnością.

      Serdeczności.

      Usuń
    2. Pani Kasiu - jest Pani niesamowita :)
      Przeczytałam do tej pory serię Poczekajki oraz serię z Kokardką, obecnie przeczytałam Ogród Kamili i ...dlaczego trzeba czekać na kolejną część :) każda opowieść jest magiczna, pochłania bez reszty. Gdybym mogła, kupiłabym wszystkie Pani książki (choć w naszej księgarni nie zawsze są dostępne). Ale pomalutku :)
      Dzięki Pani powieściom przenoszę się w Świat Marzeń, ach... Zawsze jest Miłość, Przyjaźń, kłopoty prawie jak w prawdziwym Życiu :)
      Mam nadzieję, że będzie Pani zawsze pisała, wiem że czasem jest ciężko, brak weny itp. , ale proszę pisać, bo zawsze wychodzi najwspanialsza przygoda :)
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  46. 1 książkę jaką przeczytałam to W Imię Miłości super bardzo polecam !!!
    Dostałam cały zestaw z kokardą na Gwiazdkę od mojego chłopaka :) bardzo dziękuję za ciekawe,pełne wzruszeń książki :) z każdej z nich znalazłam część mojego życia :) i mam nadzieje na lepsze jutro :) a teraz zabieram się za Ogród Kamili :) Bardzo dziękuję i życzę w tym nowym roku dużo nowych inspiracji na kolejne ciekawe książki :)

    OdpowiedzUsuń
  47. Witam Pani Kasiu
    Jestem fanka od poczatku ze tak powiem pierwsza byla Poczekajka puzniej poszlo altomatycznie nie moglam sie oderwac splakalam sie jak glupia przy kazdej nastepnej ksiazce teraz jestem jak narkoman bedzie nowa ksiazka czy nie ? Ogrod Kamili co bedzie dalel ...prosze nie przedlurzac tortury :-) dlamnie to jest trudniejsze poniewasz mieszkam w niemczech i musze czekac az moja ksiegarnia bedzie miala Pani ksiazke.pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Postaram się nie torturować mojej Czytelniczki. ;) Do marca/kwietnia już całkiem niedaleko! ;)

      Usuń
  48. Katarzyna Michalak - hmm nie miałam pojęcia o istnieniu tak zdolnej i skaczącej po emocjach autorki tak wspaniałych książek. Naprowadziła mnie koleżanka bibliotekarka na Panią i naprawdę jestem jej wdzięczna, skończyłam serię owocową zaczynam kwiatową. Mój facet często się wkurza gdy zamiast z nim obejrzeć tv czy porobić cokolwiek innego to rozkładam się z książką i zawalam noce. Te książki są tak wciągające że stały się uzależnieniem ale to miłe uzależnienie i nie mam zamiaru go zrywać. Pozdrawiam serdecznie i połamania pióra ! :)

    OdpowiedzUsuń
  49. zień dobry.
    Z Pani książkami spotkałam się niedawno, szukając prezentu zobaczyłam Wiśniowy Dworek i tak się zaczęło. Przeczytałam wszystko co Pani napisała. . Kocham czytać, niestety tej pasji nie podzielała moje siedemnastoletnia córka, nic nie zdołało jej przekonać do czytania. Dopiero jak przyniosłam Kamile, Dorotka zaczęła ją przeglądać i już nie oddała, dopiero jak przeczytała mogłam czytać ja. Potem przeczytała " W imię miłości" , a potem serię owocową, Poczekajkę , Zachcianek, Sklepik. Dzięki Pani książkom moja córka zaczęła czytać, Bardzo Pani za to dziękuje.
    Teraz czekamy na dalsze losy bohaterek z serii kwiatowej, mamy nadzieją, że losy dziewczyn ułożą się pomyślnie.
    Pozdrawiamy serdecznie.
    Iwona i Dorota Młynarczyk

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo cieszą mnie komentarze, z których dowiaduję się, że ktoś zaczął przygodę z literaturą od lektury moich książek. Dzięki serdeczne za wpis. :)

      Usuń
  50. Witam i jeszcze raz dziekuje za pomoc z moimi dziecmi podczas podrozy! Po przewretowaniu internetu, na pewno jak bede w Polsce na Wilekanoc to sie wybiore do ksiegarni po Pani ksiazke/i. Jesli bedzie Pani kiedys jeszcze w Dubaju i bedzie miala czas, to zapraszam na kawe! Mam nadzieje, ze podroz jest owocna!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za wpisik! Podróż była wspaniała i jestem już z powrotem. Ale kiedyś wyruszę w nią ponownie i wtedy spotkamy się na kawce. Dzieci ma pani przeurocze i była to dla mnie frajda, bo kocham dzieci.
      Proszę koniecznie przez Annę Zemanek (zakładka kontakt) przekazać adres do siebie. Może coś miłego poleci pocztą... ?:)
      Serdeczności
      K.

      Usuń
  51. Witam przeczytałam wszystkie Pani książki wszystkimi co do jednej jestem zachwycona ale Ogród Kamili co???? nie może się tak skończyć i dlaczego tak długo mam czekać na kolejna część .... Z serią Poczekajkową miałam o tyle dobrze że kiedy zabrałam się za pierwszą reszta już czekała na półkach księgarni. Dziękuje bardzoooooooooooooooo za te wszystkie książki które jestem w stanie czytać do 3 w nocy :)

    OdpowiedzUsuń
  52. Pani Kasiu mam dylemat-na mojej polce czeka na przeczytanie "Mistrz",mam zamowionego "Czarnego Ksiecia"(bo juz zabraklo) a wczoraj kupilam bardzo tanio "Gre o Ferrin" i nie wiem ktora z tych pozycji przeczytac jako pierwsza!Wszystkie inne Pani ksiazki juz dawno pochlonelam.Zaznaczm,ze do kupienia 'Gry o Ferrin" skusila mnie niska cena,bo w zasadzie nie lubie literatury fantasy,nie czytam Sapkowskiego,Tolkiena,"Harry Poter" tez jest mi obcy.Jedynie zrobilam wyjatek dla "Opowiesci z Narnii"-zaczelam czytac je jako nastolatka,a teraz naleza do moich ukochanych ksiazek.Wiec pomyslalm-moze z Ferrinem tez tak bedzie?

    OdpowiedzUsuń
  53. Droga Autorko!

    Jestem świeżo po przeczytaniu "Ogrodu Kamili". Nie wiem, jak to się dzieje, że Twoje książki tak bardzo mnie wzruszają, poruszają, zachwycają, przynoszą tyle radości :) Nie potrafię pięknie pisać, ale uwierz mi, że te proste słowa w ustach osoby chorującej od wielu lat na depresję są największym komplementem :)
    Rzadko kupuję książki, bo nie mam takiej możliwości, ale obiecałam sobie, że kolejne części kupię na pewno. To będzie taki mój prezent dla samej siebie :)

    Pozdrawiam Cię serdecznie, Justyna K.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Doceniam i cieszę się, że w tej czarnej dziurze, jaką jest depresja, moje książki przynoszą Ci trochę światła.
      Pozdrawiam najserdeczniej
      :*

      Usuń
  54. Pani Katarzyno:)od dziecka uwielbiałam czytać...ksiazki maja w sobie coś magicznego...Gdy po raz pierwszy przeczytałam Niezapominajkę oniemiałam z zachwytu,ubolewam tylko ze moja biblioteka nie ma wszystkich najnowszych ksiażek...ale czekanie jest sto razy lepsze ni oczekiwanie na wymarzoną gwiazdkę.Uwazam że jest Pani najlepsza polska autorka ,kocham ,uwielbiam Pani ksiazki:)Katarzyna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurczę, dziękuję za przemiłe słowa, ale... ja nie napisałam żadnej Niezapominajki.
      A może o czymś nie wiem? :)

      Usuń
  55. Witam serdecznie. Ostatnio mam sporo czasu, ponieważ spodziewam się dziudziusia i postanowiłam w ramach relaksu zabrać się za Pani książki. Są rewelacyjne. Działają tak odprężająco i kojąco, niczym terapia. Każdą z nich pochłonęłam w ekspresowym tempie. Nie czytałam tylko książki "Czarny książę", ale mam nadzieję, że wkrótce mi się uda i wywoła we mnie tyle emocji, co "Mistrz". Bardzo Pani za taką twórczość dziękuję i chylę przed Panią czoła.
    Mieszkam w małej wiosce, ale mam nadzieję, że może kiedyś będzie się Pani "kręciła" gdzieś w pobliskich miasteczkach i może wtedy uda mi się zdobyć Pani autograf. Pozdrawiam i życzę miłego dnia, bo ja dzięki Pani miałam takich wiele.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana przyszła Mamo, bardzo się cieszę, że czekasz na Maleństwo w "moim" towarzystwie.
      Dziękuję za wpisik
      :*:*

      Usuń
  56. Witam Pani Katarzyno :))
    Cóż ja mogę tu jeszcze napisać? Wszystkie poprzednie komentarze chyba oddają to co Pani z nami wyprawia , kiedy czytam Pani książki ;)
    Mam zaledwie 17 lat i jestem molem książkowym! Czytam co co mi wpadnie w ręce :DD I właśnie ostatnio w moje posiadanie wpadła Pani książka pt " Ogród Kamili". Do tej książki podchodziłam z mieszanymi uczuciami , bo była to pierwsza książka Pani autorstwa, ale z chwilą przeczytania ostatniego zdania tej książki , byłam pewna , że to jest TO ! Przez dłuższy czas nie byłam w stanie sięgnąć po inną książkę , żeby nie stracić tej historii z wyobraźni :) Dzisiaj skończyłam ostatnią książkę ze "Słonecznej Trylogii". Ojjj.... wycisnęłam mnie Pani , jak cytrynę :DD to tego piosenka z teledysku i kompletnie odleciałam. Oczywiście popłynęły łzyy.... Fajnie by było znaleźć takiego swojego Łukasza :DD
    Pozdrawiam i z nieniecierpliwieniem czekam na kolejne książki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taaak, ja też chętnie znalazłabym takiego Łukasza... :)
      Dziękuję za wpisik :*:*
      (Kocham mole książkowe!)

      Usuń
  57. Witam :) Chciałam powiedzieć, że jeszcze nigdy nie czytałam tak genialnej książki jak "Gra o Ferrin" :D Zainteresowała mnie już od pierwszych stron, potem coraz bardziej mnie wciągała, aż w końcu totalnie się w niej zakochałam <3 Przeczytałam ją w dwa dni, w przerwach ciągle zastanawiając się, co będzie dalej. To niesamowite! Od początku moją ulubioną postacią był Amre :) "Grę" kupiłam jeszcze niestety w starym wydaniu... Dlatego gdy tylko wzięłam "Powrót" do ręki zachwyciłam się. Najchętniej przeczytałabym tę książkę od razu, ale postanowiłam się nią delektować i podzieliłam ją sobie na dwa dni. Kiedy doszłam już do połowy i zmuszona byłam kończyć, cały wieczór nie miałam co ze sobą zrobić, ciągle się zastanawiając co dalej. Oczywiście dokończyłam, gdy tylko się obudziłam :) Naprawdę dziękuję za napisanie Ferrinu :D Z niecierpliwością czekam na trzecią część <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, jak mi przemiło. :))
      Trzecia część może być już bardzo, bardzo niedługo....
      Dzięki za wpisik!
      :*:*

      Usuń
  58. Kochana Pani Kasiu!
    Z ogromną przyjemnością widzę że druga część mojego ukochanego Ferrinu już wydana :D Dzisiaj chyba pobiegnę do księgarni!!! Stęskniłam się za Anaelą i Amrem (będzie Amre? więcej Amrego?). Mam nadzieję, że się Pani nie pogniewa, że postanowiłam spróbować swoich skromnych sił i wczoraj cały wieczór robiłam swoją własną wersję okładki do Serca Ferrinu? Oczywiście nie krytykuję tej obecnej, bo jest piękna, proszę to potraktować jako skromny fanart od skromnej fanki. Anaela co prawda nie ma białej sukni ale idealnie mi to pasowało mimo wszystko :)) Jeśli się Pani spodoba, to będę zaszczycona. Moim marzeniem jest projektować okładki do książek fantasy, ale przede mną jeszcze długa droga, mam dopiero 17 lat... Póki co bawię się w ilustrowanie moich ukochanych książek "do szuflady". Ilustrację zaczerpnęłam z obrazu Waterhouse, bo mam przeczucie, że nie miałby nic przeciwko. Reszta to moje skromne umiejętności obróbki zdjęć itp. Pewnie dużo brakuje do ideału, ale tworzyłam z pasją, cała przejęta:) Wiem że kolory są ciemne ale lubię tę "mroczniejszą" stronę powieści i chciałam ją w ten sposób podkreślić.

    http://s23.postimg.org/t0b6ff5jf/serce_ferrinu.jpg

    Dziękuję za Ferrin i za wspaniałą przygodę, której jeszcze tyle przede mną! Jak dobrze, że nie kończy się na jednym tomie:)
    Pozdrawiam!
    Liraith

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana Czytelniczko, ponieważ zaraz po ukończeniu Gry ja też stęskniłam się za Amrem, pojawia się on w tomie II, potem III i nawet IV :)) Wierna jestem.

      Okładka do Serca Twojego autorstwa... hoho, moja droga, podoba mi się! Pozwolę ją sobie w swoim czasie pokazać na stronie. Jeżeli masz 17 lat i już taki talent, to wszystko przed Tobą. Dziękuję za przyjemność, jaką mi sprawiłaś swoim fanartem :))

      :*

      Usuń
    2. Naprawdę?! Dziękuję! To dla mnie ogromny zaszczyt!!! Mam nadzieję że się Pani nie pogniewa jeśli pozwolę sobie zrobić jeszcze kilka ilustracji specjalnie dla Pani, to dla mnie czysta przyjemność :D

      Usuń
  59. Witam,
    Pewnie jak wszystkie komentarze ja sie powtorze ze ksiazki sa cudowne... Ogrod Kamili dostalam od "Mikolaja" i bardzo mi sie spodobala ale siegnelam po Sklepik z niespodzianka i teraz chodze i kombinuje jak tu kupic kolejne ksiazki. Po Sklepiku nie moge sie przestawic na ksiazke innego autora - niesamowita cudowna ksiazka:)
    Dziekuje Pani Kasiu za tak cudowne ksiazki:)
    POzdrawiam Dzasta

    OdpowiedzUsuń
  60. Ogrod Kamili dostalam od "Mikolaja" i tak zaczelo sie czytanie Pani ksiazek, Poki co przeczytalam Sklepik z niespodzianka i musze powiedziec ze ksiazki sa niesamowite, cudowne....Po przeczytaniu ostatniej strony Sklepiku usiadlam i .... zastanawialam sie co ja teraz bede czytac jak skonczylam tak wspaniala ksiazke... teraz kombinuje jak zdobyc kolejne bo jakos nie moge czytac innych autorow;)
    dziekuje za piekne ksiazki:)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kombinuj, droga Czytelniczko, w stronę konkursów. Są bardzo często i naprawdę można wygrać moje książki.
      Za wpis (i to podwójny!) serdecznie dziękuję. :)

      Usuń
  61. Poziomka,Jagodka,Czarny Ksiaze,Przepis na szczescie,Sklepik-Bogusia,Ogród Kamili-przeczytalam jednym tchem.Myslalam ze uschne czekajac na Zacisze Gosi.Ale dzis,konczac czytac ksiazke ktora zawladnela calym moim sercem i myslami-znowu bede usychac czekajac na kuriera z zamowiona przed paroma minutami przesylka z druga czescia mojej nowej milosci.Pani Kasiu wlasnie wrocilam z FERRINU!! I juz w tej chwili natychmiast chce tam wrócic,zeby tylko ten kurier sie pospieszyl:) Dziekuje Pani za piekne ksiazki ale najbardziej za FERRIN!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że właśnie Ferrin. :))
      Dziękuję za wpisik.
      :*

      Usuń
  62. Świeżo po lekturze "Bezdomnej". I wciąż mnie trzyma. Trudno ją porównać z moją "Zmyśloną", bo to przecież zupełnie różne bajki, ale jeśli miałabym robić ranking, to historia Kingi byłaby zaraz na drugim miejscu. Już gdzieś pisałam, że podoba mi się (brakuje mi słowa, nie chodzi o podobanie się, podobać to się może Mona Lisa), cenię (też nie to..., ale wie Pani, o co mi chodzi) to, że podejmuje Pani społeczne tematy w swoich książkach. A jednak żadna z poprzednich powieści, w których się pojawiały (Nadzieja, Rok w Poziomce, Lato...) nie zrobiła takiego wrażenia jak Bezdomna. Co mnie najbardziej ruszyło w tej opowieści? Zachowanie rodziców Kingi, którzy z niewiadomych mi przyczyn nie umieli?, nie chcieli? nie byli w stanie? dostrzec problemu córki, nawet po latach. Przez całą historię podejrzewałam, że z małą stało się to, co się stało, "ubawiła" mnie "wrażliwość" Czarka na usłyszaną historię, zdziwiłam się trochę, po co Aśka przypinała sobie mikrofon w dobie dobrze nagrywających dyktafonów, ale nic to. Próbowałam ją zrozumieć, tę Joannę, zaciekawiła mnie. Mówi się - dziennikarska hiena, ale mimo wszystko było w niej coś..., nawet nie to, że chcąc poprawić sobie poczucie wartości zaprosiła zbłąkanego, bezdomnego wędrowca do wigilijnego stołu, nawet nie jej wyznanie na końcu książki. Coś, nie wiem co, co sprawia, że chętnie spotkałabym ją w kolejnej historii. To, że Kinga była z tym swoim problemem tak bardzo sama..., ze nie znalazł się przy niej nikt rozsądny, kto pomógłby w tym momencie, kiedy się rozum sam ze sobą rozjeżdża. A przecież takich sytuacji jest mnóstwo, kiedy zostaje się samemu z jakimś problemem, który może nawet być wydumany, ale dla nas urasta do rozmiarów Elbrusa. Ktoś mądry, kto zrozumie, wysłucha, nie oceni, nie wyśmieje... Takiego kogoś zabrakło Kindze. Ale Joannie chyba też, nie wiem...
    Przede mną drugi Ferrin. Bardzo jestem go ciekawa. Już niedługo, chociaż skoro książka moja własna, to mogę przeczytać i zimą, kiedy będą już pozostałe części :). Pozdrawiam, Anna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taka samotność, w chwili gdy świat się wali a my jesteśmy najbardziej bezbronne, jest najgorsza...

      Usuń
  63. Jestem niezwykle zadowolona z faktu, że pod koniec zeszłego roku pokazano mi Ferrin. Dostałam tom pierwszy w prezencie świątecznym. Pełna obaw co do treści, jednocześnie będąc nią zaciekawiona, zaczęłam czytać i... zagubiłam się. Naprawdę. Wpadłam w Ferrin, ten niesamowity świat mnie pochłonął, nie chcąc wypuścić ze swoich szponów ani na chwilę. Niestety (albo i stety), musiałam poczekać na drugi tom nieco dłużej, ale opłaciło się - czekała tam kolejna porcja tego, co zachwyciło mnie w pierwszym tomie. :) Z niecierpliwością wyczekuję już kolejnych tomiszczy wiedząc, że na pewno się nimi nie zawiodę. Zupełnie jak główna bohaterka, wrzucona w wir ferrińskich intryg i machlojek, wielkich miłości i równie wielkich nienawiści czekam na powrót do tego magicznego świata, pełnego niesamowitych istot i zdarzeń. :) Czekam i kibicuję, pani Katarzyno. :) Zyskała Pani nową wielbicielkę, a to zapewne zasługa Pani talentu.

    Oraz, zapewne, magia Ferrinu.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Bardzo się cieszę i bardzo dziękuję za dobre słowo o mojej ukochanych Kronikach.
      :*

      Usuń
  64. Witam Panią bardzo serdecznie. Już jakiś czas temu przeczytałam książkę Pani autorstwa "Mistrz". Długo nie mogłam się zebrać aby napisać coś o tej książce. Pod każdym względem jest ona wyjątkowa. Wzruszyła mnie do granic możliwości. Trochę byłam rozczarowana zakończeniem, ale tak jak przeczytałam we wcześniejszym komentarzu: nie był by to Mistrz gdyby cała ta historia zakończyła się inaczej. Rewelacyjna książka. Pełna dreszczyku emocji, czytelnik nie może się doczekać każdej kolejnej strony. Historia miłości, wydawało by się, nie możliwej. Nic dodać nic ująć. Zawsze lubiłam czytać książki zagranicznych autorów, nie wiem dlaczego, nie mogłam się przełamać do naszych polskich pisarzy. Głupie stwierdzenie. Trzeba doceniać to co mamy, a mamy wspaniałych pisarzy :) Chylę czoła i życzę samych sukcesów :) PS. Zaraz zamawiam książkę "Czarny książę" :) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Genialnie, gdy dzięki mojej książce zmienia się nastawienie do rodzimej twórczości.
      Cieszę się i dziękuję! :))

      Usuń
  65. Dobry wieczór!
    W ciągu pięciu dni przeczytałam "Nadzieję", "Ogród Kamili" i "Bezdomną", tylko tyle, bo póki co tylko te książki mam. Z niecierpliwością czekam na "Zacisze Gosi" i "Zabajkę". Dziękuję za wspaniałe chwile śmiechu, wzruszeń, łez...
    Pozdrawiam serdecznie,
    Karolina :)

    OdpowiedzUsuń
  66. Dzień dobry, w jeden dzień przeczytałam Pani książkę pt."Ogród Kamili" jestem nią po prostu zachwycona i czekam z niecierpliwością na dalsze części kwiatowej serii. Jestem bardzo poruszona tą historią, bardzo mnie ujęła ta książka. Tak naprawdę trafiłam na nią w biedronce przypadkiem i porostu ją kupiłam, ponieważ jakaś siła kazała mi to zrobić. A tak mi się spodobało, że zamówiłam inne Pani książki, po prostu uwielbiam Pani twórczość.
    Pozdrawiam serdecznie
    Natalia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co za przemiły początek tygodnia.
      Dziękuję za dobre słowo!
      :*

      Usuń
  67. Pani Kasiu. Na Pani książki natknęłam się przez przypadek w bibliotece. Pani Bibliotekarka w naszej wiejskiej bibliotece zaproponowała mi serię "Sklepik z niespodzianką". Zaczęłam czytać wieczorem po położeniu dzieci spać i tak zeszło mi do trzeciej w nocy :| Na drugi wieczór tak samo. Trzy książki przeczytałam w dwie wieczoro-nocki ;) Nie przeszkadzało mi to, że trzeba wstać o piątej do pracy. Po prostu musiał skończyć je czytać. Potem wróciłam do biblioteki i dostałam Poczekajkę i Zachcianek. Zawaliłam cały weekend - nie przeszkadzał mi kurz na meblach i obiad odgrzewany z dnia poprzedniego. Trudno, musiałam je przeczytać, bo od Pani książek nie sposób się oderwać. Teraz z niecierpliwością czekam na jutro (bo wiejska biblioteka czynna jest popołudniami, czyli po robocie, tylko w środy), żeby sięgnąć po kolejne części Poczekajki. Ale myślę też o tym, żeby skompletować sobie wszystkie Pani książki i mieć we własnej biblioteczce, żeby móc po nie sięgnąć w dowolnym momencie, tak jak lubię sięgać po Anię z Zielonego Wzgórza. Bardzo Pani dziękuję, pisze Pani piękne historie, które czyta się z zapartym tchem. PS. Nadzieję przeczytałam wczoraj w pracy, bo koleżanka mi podrzuciła :| wiem wiem, nie powinnam, ale nie mogłam, ale obiecuję, że więcej tego nie zrobię ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obiecaj, Kochana, że zrobisz jak najbardziej i to nie raz :) Nie ma większego komplementu dla autora, niż słowa, jakie napisałaś powyżej.
      Dziękuję, wspaniale jest wiedzieć, że moje książki tak się podobają.
      :*:*

      Usuń
    2. No i nie dotrzymałam swojej obietnicy :| W środę wieczorem zaczęłam czytać Bezdomną, skończyłam w czwartek w pracy, bo nie byłam w stanie wytrzymać do wieczora. Rykwoliłam przy tym czytaniu okrutnie, bo książka piękna, choć strasznie smutna. A wieczorem pochłonęłam W imię miłosci - nie mogłam się od niej oderwać, aż nie skończyłam. Wczoraj natomiast przeczytałam Zmyśloną i podobnie jak Poczekajka i Zachcianek, mega bardzo mi się podobała :) To co najbardziej przeszkadza mi w Pani książkach, to to, że nie da się ich odłożyć na poźniej, jak się zacznie czytać, to chce się skończyć, już, teraz. I tym sposobem, mimo, że wypożyczyłam w środę 3 Pani książki, dziś już nie mam co czytać, a do kolejnej środy jeszcze tyle dni :( Nie wiem jak ja to wytrzymam :| Chcę więcej, bo te książki są cudowne :)

      Usuń
    3. Ja chcę więcej Czytelniczek, co nie dotrzymują takich obietnic :)))

      Usuń
  68. Pani Kasiu,odzywałam się wcześniej ale później coś się "popsuło" bo nie chciało mi publikować. Ale nic nie szkodzi bo w tym okresie miałam czas aby przeczytać jeszcze więcej Pani książek,bo ,ze należy Pani do moich ulubionych autorek to już pisałam....I tak serię owocową calutką przeczytałam-wspaniała (bez zbędnych słów),seria z kokardką -przeczytana i wspaniała również.Seria z czarnym kotem-przeczytana i może będę nudna ale po prostu wspaniała.....Bardzo dobrze czułam się przy tych lekturach- niektóre chwile były wspaniałe do płaczu ,ale tych do śmiechu także nie brakowało. Moim zdaniem Pani jest dosyć wszechstronną autorką,ale po przeczytaniu jednej z książek z serii z tulipanem wiem ,że to nie moja "bajka" ,oprócz tego nie lubię fantastyki więc te pozycje po prostu odpuściłam sobie. Za to "Ogród Kamili" tak mnie zachęcił ,że bardzo gwałtownie poszukuję "Przystań Julii" i "Zacisze Gosi"....a jeszcze bardzo kręci mnie "Przepis na szczęście"..... Wczoraj skończyłam czytać "W imię miłości"-skąd u Pani się biorą takie pomysły ,wiem oczywiście ,że wyobraźnia pracuje wspaniale,ale .....w każdym razie mnie tylko pozostaje podziękować za to ,że pozwala mi Pani uczestniczyć w tym wszystkim........a ja dzięki temu jestem bardzo szczęśliwa ..........tym bardziej ,że od miesiąca jestem emerytką i wreszcie mam czas na mój największy nałóg...............czytanie książek....
    Pozdrawiam Panią bardzo,bardzo cieplutko z malowniczej Dukli ..............

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Droga Czytelniczko, "Zacisze Gosi" jeszcze nie zostało wydane (premiera 21 maja), a "Przystań Julii" jeszcze nie została napisana (przewidywana jest na listopad), musisz więc uzbroić się w cierpliwość. :)

      Usuń
    2. Tak,tak wiem ,że się rozpędziłam ,ale czas tak szybko płynie ,ba nawet leci....wiem ,że doczekam się i na zacisze i przystań -bo to już "JEST".....................
      Od wczoraj mam pożyczoną książkę "Przepis na szczęście" i jak ujrzałam te mnóstwo przepisów to po prostu już jestem szczęśliwa ,a jak zacznę "próbować" ? możliwe ,ze zmieni mi się rozmiar ............ale co tam,warto !
      A czego mi brakuje Pani Kasiu-to właśnie cierpliwości-chciałabym już.........

      Usuń
  69. Pierwszą książką Pani jaka wpadła mi w ręce był 'Mistrz'. Właściwie nie przez przypadek się za nią zabrałam. Usłyszałam w radiu jej fragment i wiedziałam, że muszę ją przeczytać. Pochłonęłam ją w jeden dzień. Od tamtego momentu czekałam na dalszy ciąg serii z tulipanem, a 'Czarny książę' od razu trafił na moją szafkę nocną. Zainteresowało mnie ostatnio także fantasy i już planuję przeczytać Kroniki Ferrinu. Zachwyca mnie Pani swoim kunsztem i talentem. Zwykłe rzeczy opisane są w niezwykły sposób, a gra słów i ich różnorodność ubarwia świat jaki sobie tworzę.

    Wspaniale, że w życiu może mi towarzyszyć twórczość tak wysmienitej pisarki i życzę Pani, aby powstało jeszcze wiele wspaniałych książek! :)

    P.S. Czy seria z tulipanem będzie kontynuowana?

    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję za przemiły wpis. Ja serii z tulipanem kontynuować już nie będę (opowiedziałam wszystko, co chciałam w niej opowiedzieć), ale inne znakomite polskie pisarki wydają w niej następne tomy.
      Serdeczności
      :*

      Usuń
  70. Mój mężuś zapytał mnie jakiś czas temu(widząc po raz kolejny mnie z Pani książka przed nosem)-Za co ja tak strasznie lubię książki tej Michalak? Odpowiedziałam mu ze najbardziej za to że nie można się od nich oderwać;))) Stwierdził że musi przeczytać jakąś i zobaczyć czy rzeczywiście są takie super.I przeczytał.Na pierwszy ogień poszła Gra o Ferrin,teraz kończy Powrót do Ferrinu -moje ukochane książki-i już kazał mi kupować następny tom Ferrinu.Pani Kasiu mina męża bezcenna jak powiedziałam mu ze kolejnego tomu nie ma jeszcze w księgarniach,zawiedziony jest strasznie że trzeba czekać aż do czerwca(bo tak jest napisane w aktualnościach).Pozdrawiamy i dziekujemy za Ferrin :*

    OdpowiedzUsuń
  71. Dzień dobry!:)
    Dotychczas przeczytałam dwie Pani książki: "Nadzieja" i "Ogród Kamili". I przyznam, że pierwsza z nich zdecydowanie szarpnęła moim czytelniczym sercem. Czytałam, czytałam i nie potrafiłam się oderwać od historii Liliany. A w Aleksie, wiadomo, od razu się zakochałam, strzała amora ugodziła mnie tak boleśnie, że nie potrafiłam przestać, przez kilka kolejnych dni, myśleć o przystojnym i kochanym Aleksieju. Płakałam i płakałam. Łzy wielkości grochu spływały, jedna po drugiej, po już wilgotnych policzkach. Dziękuję za tą przepięknie opowiedzianą historię. Oby więcej takich powieści, których słowa mają tak ogromną siłę oddziaływania na uczucia czytelnika. A w konsekwencji, po przeczytaniu, pozostawiają coś na kształt pustki.
    Raz jeszcze dziękuję i pozdrawiam wiosennie! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana Czytelniczko, myślę, że takich mężczyzn jak Aleksiej znajdziesz w paru jeszcze moich książkach.
      Dziękuję za dobre słowo!
      :*

      Usuń
  72. Witam Pani Kasiu:)
    Na Pani książki natknęłam się całkiem przypadkowo w dyskoncie książkowym kupując całkiem inne pozycje. Bardzo rzadko czytam polskich autorów, ale Pani Książki mnie OCZAROWAŁY!
    W ciągu miesiąca zakupiłam wszystkie wydane pozycje. Jako pierwszą przeczytałam „ Serię z kokardką” następnie „ Serię z tulipanem” i „Serię owocową”. Obecnie zaczynam „Serię poczekajkową”, a w kolejce czekają pozostałe pozycje.
    Pani Kasiu przeczytanie pozostałych pozycji zajmie mi ok. 11 może 12 dni i co ja mam dalej czytać? Proszę napisać, kiedy mogę spodziewać się następnych Pani książek? Ta wiedza pozwoli mi spokojnie na nie czekać:)
    Proszę napisać czy przewiduje Pani dalszy ciąg „Serii z kokardką” i „Serii owocowej” oraz "Serii z tulipanem" nie ukrywam, że bardzo zżyłam się z ich bohaterami i już tęsknię za poznaniem ich dalszych losów.
    Panik Kasiu bardzo dziękuję za dotychczasowe książki!!!
    Serdecznie pozdrawiam i czekam z niecierpliwością na dalsze powieści :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo chciałabym spełnić Twoje życzenie, kochana Czytelniczko, ale ciągu dalszego Sklepiku z Niespodzianką nie przewiduję, serię z tulipanem kontynuują inne znakomite polskie autorki i tylko seria owocowa będzie kontynuowana, bo to za każdym prawie razem nowe historie. Ale będą inne książki. I jestem pewna, że Cię usatysfakcjonują (specjalnie dla Ciebie post pt. Plany wydawnicze).
      :*:*

      Usuń
  73. Czesc Ciociu
    Jestes bardzo dobrym pisarzem i moze ktoregos dnia ja sama napisze moja ksiazke
    z najlepszymi zyczeniami
    Pati

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mam co do tego wątpliwości, że napiszesz, Patiniu. :))
      Dziękuję za wpisik!
      :*:*

      Usuń
  74. Chyba muszę najserdeczniej na świecie podziękować mojej przyjaciółce. Kilka miesięcy temu wcisnęła mi w ręce "Nadzieję". Mam za sobą cztery części serii owocowej i jedną z serii z kokardką. Zaraz zabieram się za drugą. Sama staram się pomalutku pisać. Moja przyjaciółka twierdzi, że dobrze mi to wychodzi. Boję się komukolwiek innemu pokazać swoje prace.
    Mam 16 lat i niewiele osób jest dla mnie wzorem. Jedną z tych niewielu jest Pani. Magiczna Katarzyna Michalak. Chciałabym pisać z takim wczuciem i smakiem, jak robi to Pani. Omijając nieznośne opisy przyrody. :)
    Poziomka i Pogodna to miejsca najbliższe mojemu sercu. Kiedyś otworzę własne wydawnictwo i stworzę własną Poziomkę.
    Czytając Pani książki łzy spływają mi po twarzy, a ja w każdej znajduję cząstkę siebie. Dzięki Pani nie zatraciłam swojej magicznej strony.
    Dziękuję za wszystko. Za to, że dzięki przygodom w Poziomce wiem, że zawsze warto mieć nadzieję. I głęboko wierzę, że spełnię swe marzenia, tak jak zrobiła to Ewa.
    Pozdrawiam baaardzo cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Droga Czytelniczko, przed Tobą całe życie i cały świat i wierzę, że spełnisz swoje marzenia (bo przecież jesteś drimerką! :)
      Dziękuję za przemiły wpis i w chwilach zwątpienia pamiętaj, że jest gdzieś jakaś Katarzyna Michalak, która trzyma za Ciebie kciuki.
      :*

      Usuń
  75. Pani Katarzyno co ja moge powiedziec? przeczytalam prawie wszystkie Pani ksiazki zostaly mi jeszcze tylko 2.. pozostanie mi tylko czekac na te nowe.. przyznam ze zupelnym przypadkiem trafilam na Pani ksiazki i nie zlauje! polykam je jednego dnia i natychmiast siegam po kolejne.. zaniedbuje wszytskie obowiazki zarywam nie kiedy i noce..ale warto :))) zyje sobie wraz z bohaterami ksiazki w ich swiecie, widze te lasy, łąki, dwory, domeczki, tych ludzi z malych miasteczek ich smutki radosci.. mysle ze kazda z nas moze utozsamic sie z niejedna bohaterka Pani powiesci i nie jedna z nas ma te same marzenia.. marzenia o wlasnej Poziomce... bardzo dzekuje za te godziny podrozowania rowniez i po moich marzenach.. czekam na dalsze losy Milanowka....pozdrawiam serdecznie :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda, że to cudowne, znaleźć się czasem w innym świecie? :)
      Dziękuję za cudowne, ciepłe słowa.
      :*
      PS. Muszę przyspieszyć pisanie dla tak wspaniałych Czytelniczek, jak Ty.

      Usuń
  76. Dzień dobry, Pani Kasiu!
    Przed świętami otrzymałam zamówioną Serię z Kokardką i przepadłam! To był najwspanialszy czas przygotowań i najlepsze święta, nie dość, że spędzone z ukochaną osobą (szkoda, że nie całe ;) ) to jeszcze z przewspaniałymi bohaterkami Pani "Sklepiku z Niespodzianką". Wczoraj wieczorem skończyłam Lidkę i żałuję, że nie ma więcej części. :) Te książki są cudowne! Jeszcze dzisiaj, najdalej jutro muszę odwiedzić księgarnię i kupić kolejną Pani książkę, bo do "Zacisza Gosi" coś bym pochłonęła. Myślę nad "Kronikami Ferrinu", chociaż nie przepadam za fantasy, jednak przemawia do mnie imię bohaterki, jest moją imienniczką :) A drugi komplet Ferrinu otrzyma koleżanka, też Karolina, na urodziny. Myślę, że będzie tak zadowolona, jak ja :)
    Pozdrawiam serdecznie, jeszcze raz dziękuję za umilenie ostatnich dni i życzę miłej środy :)
    Karolina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja bardzo dziękuję za umilenie dzisiejszego wieczora. Bardzo lubię takie wpisiki.
      :*:*

      Usuń
  77. Bardzo ładne te róże z góry z strony i jak nie lubię takich cukierkowych różowych odcieni, tak te mi sie podobają. A skąd to zdanie o marzeniach, które wierzą we mnie? Dobrze je kojarzę z którąś książką? Którą? Anna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te słowa napisała pewna pisarka w pewnej książce pt. Powrót do Poziomki... ;)

      Usuń
  78. Czyli dobrą mam pamięć. Dzięki.

    OdpowiedzUsuń
  79. W poniedziałek 19 maja mam ustną maturę z j.polskiego. Wybrałam temat o ulubionym pisarzu. Moim ulubionym pisarzem jest oczywiście Pani. Miałam okazje przeczytać tylko kilka pani książek, ale mam nadzieję, że uda mi się zdać maturę;) Strasznie się denerwuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dasz radę, moja Kochana. Z taki imieniem nie może być inaczej. No i ze mną, trzymającą za moją Czytelniczkę kciuki. :))
      Napisz jak poszło! Koniecznie!!!
      :*

      Usuń
    2. Pani Kasiu zdałam na 75%. Jestem strasznie zadowolona :) Dziękuje za trzymanie kciuków :)

      Usuń
    3. Wierzyłam w Ciebie!
      Gratulacje!

      Usuń
  80. Pani Kasiu! Dzięki Pani ja zaczęłam kupować książki(oczywiście Panine hehe) bo chciałam mieć do nich dostęp zawsze i wszędzie. Dopóki nie spotkałam Pani książek korzystałam z biblioteki ale teraz to nie ma zmiłuj. Jestem po lekturze "Zmyślonej"-2 dni wylogowania z własnego życia, do rodziny docierały tylko moje chichoty albo chlipania,zero innego kontaktu. Potem "Poczekajka"-wiem że to na odwrót ale kolejne 2 dni gdzieś hen daleko... teraz przede mną "W imię miłości" Pani Kasiu-otworzyła mi Pani oczy na inne kolory tego świata. Za to będę Pani zawsze wdzięczna. Dziękuję.Aga

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kocham takie wpisy. Tak po prostu: kocham.
      Dziękuję! :*:*

      Usuń
  81. To znowu ja..Przeczytałam W imię miłości. To naprawdę się wydarzyło??? Wciąż miałam wrażenie że jestem w środku powieści, siedzę pod brzozą i obserwuję bohaterów i ich losy....I cząstka mnie pozostała między kartkami a ja jednak znów jestem bogatsza-tak wewnętrznie-i jest to najcudowniejsze bogactwo jakiego mogę doświadczyć. Znowu dziękuję. Aga

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Opowieść oparta jest na historii 7-letniego chłopca....
      Cieszę się, że się podobała i dziękuję za wpisik.
      :*

      Usuń
  82. Przeczytałam już parę Pani książek, jestem zachwycona i nie mogę przestać o nich opowiadać wszystkim wokoło .;)
    Dziś skończyłam czytać, a właściwie pochłaniać "Zacisze Gosi". Trochę niepocieszona i odrobinę zła (jak można aż tak doświadczyć jedną osobę) czekam z niecierpliwością na "Przystań Julii".
    W tym jednak czasie zbieram pieniądze na inne Pani książki.
    Pozdrawiam gorąco i dziękuję za to wszystko. Za emocje które odczuwam przy każdym zdaniu, każdej książki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Następny rok będzie nieco lżejszy dla Waszych kieszeni. Tylko cztery książki, a nie osiem ;)
      A Gosię może jakoś wynagrodzę w III tomie, okej?
      Dziękuję za przemiły wpisik! :*

      Usuń
  83. Pani Kasieńko, obiecałam, że się odezwę po naszym spotkaniu na targach. Chciałam jeszcze raz gorąco podziękować za cudowne spotkanie, a także chwile wzruszeń i uśmiechu, które mi towarzyszą, gdy czytam Pani powieści. Dzięki Pani potrafię zachwycać się drobiazgami i dostrzegać piękno w najdrobniejszych rzeczach. Gdy poznaje się Panią osobiście, widać nie tylko kobietę, ale prawdziwą dobrą wróżkę z iskierką w oku. Nie znałam jeszcze drugiej takiej Czarodziejki, a czaruje Pani cudownie swoim uśmiechem i każdym słowem na kartach swoich powieści.

    Gorąco Panią wspieram, życzę dalszych sukcesów, niezwykłej weny i czekam na kolejne zachwycające powieści.

    Kasia, imienniczka i "polonistka, która bardzo w Panią wierzy" (może po tym mnie Pani skojarzy z dzisiejszego spotkania;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest po prostu bezcenne, że moimi książkami zachwyca się właśnie polonistka. Bardzo i serdecznie dziękuję za przemiłe spotkanie, dobre słowo i wpisik.
      A dobremu Bogu dziękuję za takie Czytelniczki.
      :*:*

      Usuń
  84. Witam, jestem Kamil.
    Mam 20 lat i od urodzenia jestem niepełnosprawny. Z racji tego, że większość czasu spędzam w domu na wózku inwalidzkim, uwielbiam słuchać audiobooków. Przesłuchałem ostatnio Pani książkę pt. "Bezdomna" i jestem pod ogromnym wrażeniem. Początkowo myślałem, że będzie to standardowa opowieść o miłości, czyli raczej dla kobiet, ale im bardziej wgłębiałem się w treść książki, tym mocniej mnie intrygowała. Już sam początek był zaskakujący, gdy okazało się, że o życiu człowieka zadecydował zwykły dachowy kot. Podoba mi się, że poruszyła Pani problem bezdomności oraz depresji poporodowej, która może dotknąć każdą kobietę na całym świecie. Udało się Pani zachować równowagę, pomimo dramatycznych wydarzeń i śmierci głównej bohaterki, książka jednak kończy się szczęśliwie.
    Początkowo zastanawiałem się, dlaczego wplotła Pani aż trzy niemal identyczne wątki bohaterek cierpiących z powodu mężczyzny. Teraz wiem już, ze był to zabieg celowy, ze chciała Pani zaakcentować, jak niewiele trzeba, żeby zmarnować swoje życie.
    Dziękuję za ciekawą lekturę i czekam na podobną pozycję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaskoczyłeś mnie drogi Czytelniku podwójnie - młody mężczyzna i "babska" (jak to pogardliwie czasem mówią) literatura, a na dodatek się podobała, ale też, że Bezdomna jest w formie audiobooka. Nie wiedziałam o tym. Jak widać autor dowiaduje się ostatni.
      Dziękuję za dobre słowo i ważny dla mnie komentarz.
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  85. Pani Katarzyno, ma pani bardzo przystępny styl pisania, książki czyta się szybko, łatwo i przyjemnie. Niedawno przeczytałam "Bezdomną", martwi mnie tylko jedna sprawa, że Pani przed napisaniem powieści niespecjalnie zapoznaje się z rzeczywistością, tak jak np. z realiami panującymi we współczesnych szpitalach psychiatrycznych. Z tego co widzę, większość czytelników jest zachwycona, więc może moja uwaga nie jest adekwatna.
    Pozdrawiam serdecznie i życzę dużo weny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem, czy można się zapoznać jeszcze bardziej ze szpitalnymi realiami, niż będąc przyjaciółką pacjentki szpitala psychiatrycznego, którą trzymało się za rękę, gdy wracała z terapii elektrowstrząsami...
      Pozdrawiam i dziękuję za życzenia.

      Usuń
  86. Do Sabine Schmidt: sorry, droga Czytelniczko, ale Twojego komentarza z takim spoilerem nie mogę umieścić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W porzadku, nie pomyslalam o tym ze moglby to byc niestosowny komentarz i rozumiem ze moje pytanie zostanie bez odpowiedzi.
      Pozdrawiam

      Usuń
    2. Proszę pani, on nie był niestosowny, tylko zdradzał treść i zakończenie książki, a Czytelniczki nie chcą tego wiedzieć przez owej książki przeczytaniem, bo psuje im to radość z lektury.

      Usuń
  87. witam panią bardzo serdecznie. Ja dziękuję za możliwość czytania pani książek, bo dają mi one motywację do pisania choć robię to jednym palcem lewej ręki
    Dostałam od Boga dar niepełnosprawności w stopu znacznym, choroby wrodzonej układu nerwowego i oddechowego . .. chcę czarować słowem, jak pani
    Na razie tylko blog ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, najpierw zaczaruj siebie i zmień nick! Nie jesteś nikim, jesteś Kimś!
      To tak na dobry początek.
      Będę trzymała za Ciebie kciuki.

      Usuń
  88. Do Karooliny: Kochana, musiałam usunąć taki piękny wpis (za który Ci dziękuję), bo zdradziłaś treść i zakończenie książki. Na recenzje na innych blogach nie mam wpływu, ale tutaj - błagam - nie odbierajcie przyjemności czytania innych dziewczynom! Nie piszcie jak się książka kończy, czy co się dzieje z głównymi bohaterami! Wszystkie spoilery będę usuwała, do momentu gdy uznam, że wszystkie z Was i tak już znają zakończenie.
    Tobie Karoolino raz jeszcze dziękuję za przemiłe słowa.

    OdpowiedzUsuń